piątek, 24 maja 2013

armagedon

marek: bo on jest zakrotki i tylko udaje ze wchodzi do tej...pochwy...
beh zaczyna rechotac: to moze ja wyjde?
marek:...to chodź cie przelece
beh: ale ja nie chce!
reszta:*lol*
beh: jakbym mu chciala dojebac to bym mu powiedziala ze "z toba" :P

kuba: k. chodz potrzymasz mi wora!
beh: naprawdeee? *.* juz lece!
kuba:trzym!
*beh trzymie*
kuba: ale jeszcze nie idz
beh: dalej mam ci trzymac wora? oesu, ale nie wiem czy tyle moge, rece mi sie zmecza
kuba: to aj tu teraz wloze....OOO!
janusz, z drugiego pokoju: kubaaaa!
beh: ale on teraz nie moze! bo on teraz wklada! *do kuby*...a gdzie ty znowu z tym lazisz worem tam?
kuba: co za kurwa firma pierdolonych zboczencow! XD

janusz, drze sie z 2 pokojow dalej: kto tu jakies podpaski porozrzucal!
beh: jakie kurwa chwasty?
*janusz cos krzyczy zza odkurzzacza*
beh, biorac srubokrecik: pojde go zadzgac! *wychodzi z maniakalnym usmiechem na paszczy*
beh: kto ci co porozwalal znow?!
janusz: PODPASKI!
beh, paczy: co ty kurwa do mnie rozmawiasz....
janusz: no OPASKI no. co przejezyczyc sie nie mozna?
*beh siada oslabiona*
kuba: a co ty siadasz? stac mialas!
beh, zrywa sie i staje na bacznosc: TO JUZ!
beh, stajac po sekundzie, spowrotem w pozie zgarbionego szympansa: e, ale czekaj, to nie ja mialam stac tylko tobie mialo stać


...i wlasnie dlatego drogie dzieci, na serwisie sprzatanie jest raz na kwartal :>
poza szalonymi informatykami w godzinie konia wystapili: odkurzacz, 120l worek na smieci, 2 30litrowe worki na smieci oraz pojemnik od niszcarki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz