Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyczajona-logika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyczajona-logika. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 czerwca 2011

poter?

no i ałtorka SE wymyslila ze hary poter jest synem snape'a...i ze opowiadanie bedzie o tym jak snape wychowuje swoja progeniture :>...omatko boska XD

postaram się jak najdokładniej opisać dzieciństwo chłopca oraz sposób wychowywania dziecka przez Severusa. Opowiadanie może być czasem brutalne
- Jedz kleik!
- Nie!
- Jedz mówię!!!
- Nie chcę!
- Avada Kedavra!

Te naturalistyczne opisy zmieniania pieluch... ta kompleksowa typologia rzadkich kupek...
Syriusz Black jest ojcem chrzestnym Harryego Snape i to on nie raz chciał zabrać lub porwać małe dziecko.
Jakieś maniakalne napady instynktu ojcowskiego?

od razu by poszedł do Dumbledore i powiedział mu mnóstwo niemiłych słów jednak to by i tak nic nie dało.
Powiedziałby mu na przykład: „O psia kostka i kurza twarz!” albo „A masz, ty wstrętny wrogu!” Bo Dumbledore nie potrafi wskrzeszać zmarłych dopóki nie zostanie porządnie, ale tak naprawdę porządnie obrzucony mięchem.  

- Wydarzył się wypadek- Zaczął mężczyzna a wszyscy trzej młodzi dorośli wyprostowali się.
Młodzi dorośli, stare dzieci i zgrzybiałe noworodki. Wszystko jest możliwe w tym czarodziejskim świecie. :D

- Harryego ojcem jesteś ty, Severusie- Powiedziała poważnie
- Harrego ojcem ty żeś jest – powiedział Mistrz Yoda.
- Ja... żem? - odparł średnio inteligentnie Severus.

Zasnął po drugiej nad ranem a do tego czasu wypił półtora butelki alkoholu.
Czyli około 1000 litrów. Brawo, Snape, jesteś lepszy niż smok wawelski.
Snape nie bez kozery jest nazywany Mistrzem Eliksirów.^^
,
Po paru minutach w końcu wszystko się skończyło a wszyscy wyszli jak gdyby nic się nie stało. Tylko Severus został z nadal cieknącą krwią z rany którą zrobiła strzykawka.
To chyba był tasak, nie strzykawka.
Snape jest tak gruboskórny, że musieli użyć dłuta i przecinaka.

Dopiero kiedy Black i Meadsown poszli coś zjeść, Severus podszedł do chłopca najciszej jak potrafił. Dotknął jego rączki a ta drgnęła. Z chłopca wydał się jęk a później zaczął płakać.
No tak, lekarze głowią się, co jest dziecku, że się nie budzi, a okazuje się, że wystarczyło je lekko szturchnąć.
Kijem je, kijem! I poprawić łopatą!

Szczerze, to nic nie wiedział o dzieciach. Od śmierci przez stres uratował go magomedyk przychodzący na obchód.
Śmierć przez stres – teraz już rozumiem, czemu SESJA to tak naprawdę System Eliminacji Studentów. Ała...

ale powstrzymał się ponownie słysząc drugie zdanie wypowiedzi dyrektora.
Aaa, więc to drugie zdanie dotarło do niego z opóźnieniem? Severus ma niezłe lagi na łączu z rzeczywistością. To przez te kwasy. ;P
 
Z tam tond... To chyba rekord, co nie?
... chyba tak. Jeżu...

środa, 15 czerwca 2011

inne cuś tej samej ałtorki od ero-potera


- Jak to straciłam przytomność? Dlaczego? Przecież my…
Bo on pewnie miał tego magicznego kondoma samojeba z baśni „O Trzech Braciach i Królewnie” Fredry.


- Zaszczycona? Czym?! Że zostałam napiętnowała Twoimi siniakami?Siniak piętna. - 3 do charyzmy.Napiętnował ją swoimi siniakami. Prawie jak znaczenie bydła. ^^
A skąd widać, że to są akurat jego siniaki? Układają się w znak „Made by Posępny” czy jak?


- Katherine… - odpowiedziała spoglądając na władcę.
O NIE! To ta sama dziewczyna, która niecnie uwiodła Kamiennojedwabnego Snape'a! Ona krąży między fandomami, gwałcąc czarne charaktery!
Na Boga, ratujcie Lorda Vadera!!!

 - Jeżeli jednak znajdzie się ktoś taki, wtedy przyprowadźcie go do mnie. – powiedział z cwanym uśmieszkiem – Wtedy ja go sobie po dotykam, ale moim mieczem. - dodał i poszedł dalej.Cfaniaczek. Którym mieczem? Tym zakrzywionym spomiędzy nóg?
Hmm... Yaoi ^^

Władca podszedł do barierki i spojrzał w dal, stamtąd było widać wszystkie miasteczka, które mu podlegały.Coś małe to królestwo jego.
Spójrz, Simba. Cała ta ziemia opromieniona słońcem, to nasze królestwo...”
Widać było całą Krzywą górkę i Podmokłą łączkę, a na horyzoncie majaczyła nawet czochrająca się o jedyną, powykręcaną sosenkę świnia, która stanowiła reprezentatywną część jego poddanych.


- Spokojnie, szczegóły zostawię tylko do mojego względu.
.... WTF?

Mnie nie pytaj...
- Nie frazeologizuj się, przyjacielu – brnął Posępny desperacko – albowiem fama mówiła, że jeszcze przyjdzie do mnie i pocałuje mnie w dupę. I vice versa, morituri te salutant, ad mortem defecatum.
 

polszczupak - kontynuacja

Podkradłam się, dosiadłam czarnego konia i pogalopowałam na północ.
Koń, rzecz jasna, musiał być „czarny jak matka noc”. Prawdopodobnie po to, by „lackie oczy jej nie dojrzały”. :p
Poza tym jakiś kasztanowy konik garbusek zapewne nie udźwignąłby brzemienia zajebistości Mary Sue.


- Dhampirze....
- Co? - zapytałam głos
- Jajco – odparł głos przekornie.


Otworzyłam drzwi kopniakiem,
Żeby zachować moje przybycie w ścisłej tajemnicy.Wyważyła wielkie, zamkowe wrota z buta. Taaa, a ja zębami tiry przegryzam.

wtorek, 14 czerwca 2011

wiejski poter atakuje

Draco wziął mnie na ręce i wyszliśmy, szliśmy a raczej on szedł a ja leżałam na jego rękach w ciszy.
I szliśmy i szliśmy, aż zaszliśmy w końcu aż do dupy, że pozwolę sobie znów zacytować Wieszcza.


 Jak zawsze to samo.Czekamy aż wszyscy się zbiorą w Wielkiej Sali, później przedział pierwszaków do domów
Ej, no jak to tak, wszyscy pierwszoroczni zostali odesłani do domów? Ego Pottera urosło do takich rozmiarów, że trzeba było opróżnić kilka pomieszczeń, żeby je pomieścić?


 - O jejku - wzięłam kota na ręce -Lepiej?
- Tak ale jeszcze lepiej będzie jak gdzieś go zamkniesz

- Spadaj
- Coś ty powiedziała
- To co słyszałaś chyba że głucha jesteś ! - Ty szmato
To jest, Drodzy Czytelnicy, przyszłość świata czarodziejów. Sól tej ziemi, że się tak wyrażę. Czapki z głów – uczcijmy to minutą ciszy.


- No pewnie - wziął mnie na ręce - zaniosę cie do p.Pomfrey - jak powiedział tak zrobił. p.Pomfrey dała mi jakiś sok do wypicia i jakiś tam czar na moją kostkę
No nie, zaangażowanie Ałtorki w tworzenie świata przedstawionego przekracza wszelkie dopuszczalne normy. Pohamuj się, proszę, bo nas te fakty przytłoczą.


- Gdzie ja jestem? - usiadłam na łóżku, rozglądnęłam się. Jakoś dziwnie się czułam było tutaj zielono i to duże łóżko na którym teraz siedziałam i wąż!
[...] 
- Dostałaś karę
No nie, cóż za okrucieństwo – w ramach szlabanu kazać komuś spać na dużym łóżku "i wąż"!
 

- Ta nie ma co - szłam w stronę drzwi
To jakiś rebus? Ta nie ma co... Ta nie ma... piernika do wiatraka... co... nosi wilka razy kilka?
Ugh, to zbyt skomplikowane.
 

Rozpłakałam się na dobre i usiadłam pod ścianą. Nagle coś mnie poraziło, podniosłam oczy do góry i moim oczom ukazała się żyletka.
Sam Bóg spuścił ją z nieba na sznurku, żeby biedne emo mogło czynić swoją powinność.

 

poniedziałek, 13 czerwca 2011

poter! czyli co sie dzieje gdy gimnazjalistki pisza ero-fanfiki...

Snape udał się do swojego "pokoju" w lochach,
„Pokój” tak naprawdę nie był pokojem, a portalem do Krainy Kucyponków.
Albo Świątynią Pierwotnego Zła. Względnie również składzikiem na miotły. 


zastał młodą, przestraszoną dziewczynę lezącą na podłodze, w pierwszej chwili pomyślał, że to któraś z uczennic
To nie liliput, to Calineczka! Ale co ona tam robi? O.o
Kradnie kropki z końców zdań. A to podstępne stworzenie... ;D
 

-Pożałujesz tego! Pewnie jesteś kolejną szlamą!!-krzyknął Draco
Spojrzała na niego marszcząc brwi i zastanawiając się zarazem co to jest "szlama",
Umie patrzeć i myśleć jednocześnie – nieźle, jak na Mary Sue!
Zmarszczenie brwi ma powstrzymywać gałki oczne przed wypadnięciem z oczodołów, co mogłoby zostać spowodowane wywołanym przez myślenie wzrostem ciśnienia wewnątrzczaszkowego.
 

-Przeszkodziłem w czymś? - spytał z ironicznym uśmiechem unosząc lewą brew
Prawa brew wciąż leżała na dywanie.
Widzę, że ironia Snape'a wciąż trzyma poziom. :/

 
Snape podszedł do niej bliżej, zatapiając tym razem całkowicie swoje czarne zimne spojrzenie w jej przerażonych oczach,
Wbił spojrzenie aż po rękojeść i wydłubał jej lewe oko, po czym je zjadł. 

 

Dziewczyna zniknęła za rogiem i wbiegła do damskiej łazienki, Snape zatrzymał się, po chwili wszedł trzaskając drzwiami,wyjął różdżkę i wypowiedział zaklęcie, dzięki któremu drzwi nie dało się otworzyć, rozglądał się nerwowo, wiedział w której kabinie ukrywa się jego ofiara, wszedł do środkowej kabiny
*Ma nadzieję na sceny w stylu Piła IV*Tu nastąpi epicka scena sikania Snape'a w damskiej toalecie. Prosimy przygotować watę cukrową i popcorn.

 

Kathy spojrzała w dół: -Ooo...
... Grzybek! – zawołała, po czym wyrwała „grzybek”, wykręcając go, jak zawsze uczyła ją babcia. Po czym zdziwiła się, że Snape padł na ziemię, wijąc się w konwulsjach. ^.^
Snape chwycił swojego penisa i wszedł w dziewczynę powoli...
Snape chwycił swojego wyrwanego penisa, i, trzymając go w ręce jak pałkę, wszedł całym ciałem w Kate. Niestety, miał za szeroką dupę i utknął w połowie.
A za kondom posłużył mu płaszcz przeciwdeszczowy.
 


Wyszedł z niej i zaczął się ubierać, poprawił rozczochrane włosy...

Niestety, nie zauważył że zostawił różdżkę gdzieś w okolicach jelita grubego dziewczyny. Tym sposobem wyjaśniło się, od czego Severus ma takie obślizgłe włosy. Fuj.
 


-Nie dziękuj i nie mów do mnie "Panie Profesorze"
-A jak mam mówić?-spytała zaciekawiona

- Mów mi "Kokonie Wielki Sru"!
- Zwykłe „o Boże” powinno wystarczyć.
 

-Wystarczy już Evans-odkleił ją od siebie.
Jednak Superglue trzymał mocno, dlatego na jego szacie zostało jej prawe ramię i część ucha.
PS. Przez te wszystkie walające się luzem części ciała mam wrażenie, że bohaterami tego ficka są zombie. Albo Igory.


-Czyżby? -zironizował, po czym
Scynizmował.

A na dodatek się ponawysarkazmował.
  


Bała się reakcji Snape’a, jak ją przyjmie, czy w ogóle da jej dojść do słowa?
Nie. Zgwałci ją bezzwłocznie. Snape to człowiek czynu, nie czczej gadaniny.
 

uhahahah, analizatorki tez czytaly wiedzmina. nu, przynajmniej jedna XD

Niech się o********ą, inaczej całą ich rasę zniszczę!
O k****, tak mnie wpier**** ten bloasek, że ch**!

Wampiry z pewnością właśnie trzęsą się ze strachu.
„Do mnie, straże, do mnie, hufce moje cesarskie, biada, biada, już tu do mnie do Nilfgaardu wiedźmin czółnem płynie, wraz tu będzie, życia i korony zbawi!... ”


 
Nie mówiąc o niczym zaczęłam się pakować. Napisałam list do sztucznej rodziny:
Matka była plastikową lalą a ojciec gumową kaczuszką.

To była rodzina identyczna z naturalną. ;P

i dalej...

stąd
Arwena
Żona Aragorna. Wspiera go dobra radą i zawsze pomaga swoim poddnaym.
Nosi za nimi wiadra z węglem i zmienia pieluchy ich dzieciom jak na grzeczną królową przystało.


Mówił do niej w jakimś nieznanym języku
Prawdopodobnie była to poprawna polszczyzna.


Coś poruszało sie przed nim.
Żarłoczna zmutowana pchła gigant


Midnight słabła. Przwróciła sie. Legolas i Ania wypadli z siodła. Dziewczyna straciłą przytomnosć, a Legolas..on był ranny. Kiedy uciekali ktos postrzelił go w ramie i teraz w jego ciele tkwiła strzała.
Postrzelono go i teraz w jego ciele tkwiła strzała?! Naprawdę? Jesteś pewna, że to nie hydrant albo pianino?Albo żądło zmutowanej pchły gigantki?
 

Jeden wziął na ręce Anie, a kilku innych pmogli przenieść Legolasa, który był ranny.
Ale zachowywał się bardzo mężnie mimo pianina wystającego z ramienia.

 - Spokojnie Legolasie! Zaraz ból minie - i faktycznie po kilku minutach minął. Na białym płótnie lezała wyciagnieta stzrała.
Obok piętrzyło się pianino i hydrant.

czytam sobie bloga obok...

...i pieje z zachwytu i smiechu nad komentarzami autorek.

a to: http://przyczajona-logika.blogspot.com/2010/06/trzy-dziewczyny-stojace-u-wrot-kurwicy.html
to warto przeczytac w calosci, jesli ktos ma odwage :P

te komenty sa z innej notki: http://przyczajona-logika.blogspot.com/2009/08/krew-z-miodem-tytoniowe-krzaczki-i.html

Każdy wampir jest uzależniony od papierosów. Im starszy tym mocniejsze pali.
Najstarsze wciągają nosem całe krzaczki tytoniu, co jest nieco kłopotliwe towarzysko. Zwłaszcza jeśli gdzieś pomiędzy liście zaplącze się murzyński niewolnik.
Albo Winnetou.

Słońce nie zabije wampira, ale bardzo drażni, dlatego zazwyczaj tylko w nocy wychodzą.
Zazwyczaj tylko szczypie i poszturchuje, ale czasem zdarza mu się też przedrzeźniać i zwymyślać.
Choć czasem też pokazuje język i śpiewa sprośne piosenki.

Boi się własnego odbicia z powodów psychicznych.
Odbicie na jego widok robi facepalma i pokazuje mu brzydkie gesty.
XD