postaram się jak najdokładniej opisać dzieciństwo chłopca oraz sposób wychowywania dziecka przez Severusa. Opowiadanie może być czasem brutalne
- Jedz kleik!
- Nie!
- Jedz mówię!!!
- Nie chcę!
- Avada Kedavra!
Te naturalistyczne opisy zmieniania pieluch... ta kompleksowa typologia rzadkich kupek...
Syriusz Black jest ojcem chrzestnym Harryego Snape i to on nie raz chciał zabrać lub porwać małe dziecko.
Jakieś maniakalne napady instynktu ojcowskiego?
od razu by poszedł do Dumbledore i powiedział mu mnóstwo niemiłych słów jednak to by i tak nic nie dało.
Powiedziałby mu na przykład: „O psia kostka i kurza twarz!” albo „A masz, ty wstrętny wrogu!” Bo Dumbledore nie potrafi wskrzeszać zmarłych dopóki nie zostanie porządnie, ale tak naprawdę porządnie obrzucony mięchem.
- Wydarzył się wypadek- Zaczął mężczyzna a wszyscy trzej młodzi dorośli wyprostowali się.
Młodzi dorośli, stare dzieci i zgrzybiałe noworodki. Wszystko jest możliwe w tym czarodziejskim świecie. :D
- Harryego ojcem jesteś ty, Severusie- Powiedziała poważnie
-
Harrego ojcem ty żeś jest – powiedział Mistrz Yoda.
- Ja... żem? - odparł średnio inteligentnie Severus.Zasnął po drugiej nad ranem a do tego czasu wypił półtora butelki alkoholu.
Czyli około 1000 litrów. Brawo, Snape, jesteś lepszy niż smok wawelski.
Snape nie bez kozery jest nazywany Mistrzem
Eliksirów.^^
,
Po paru minutach w
końcu wszystko się skończyło a wszyscy wyszli jak gdyby nic się nie
stało. Tylko Severus został z nadal cieknącą krwią z rany którą zrobiła
strzykawka.
To chyba był tasak, nie strzykawka.
Snape
jest tak gruboskórny, że musieli użyć dłuta i przecinaka.To chyba był tasak, nie strzykawka.
Dopiero kiedy
Black i Meadsown poszli coś zjeść, Severus podszedł do chłopca najciszej
jak potrafił. Dotknął jego rączki a ta drgnęła. Z chłopca wydał się jęk
a później zaczął płakać.
No tak, lekarze głowią się, co jest dziecku, że się nie budzi, a okazuje się, że wystarczyło je lekko szturchnąć.
No tak, lekarze głowią się, co jest dziecku, że się nie budzi, a okazuje się, że wystarczyło je lekko szturchnąć.
Kijem je, kijem! I poprawić łopatą!
Śmierć przez stres – teraz już rozumiem, czemu SESJA to tak naprawdę System Eliminacji Studentów. Ała...
ale powstrzymał się ponownie słysząc drugie
zdanie wypowiedzi dyrektora.
Aaa, więc to drugie zdanie dotarło do niego z opóźnieniem?
Severus ma niezłe lagi na łączu z rzeczywistością. To przez te kwasy. ;P
Z tam tond... To chyba rekord, co nie?
... chyba tak. Jeżu...