wtorek, 24 kwietnia 2012

talent

janusz, spiewa. czy raczej "spiewa"
beh: jaaaanuuuuusz. zrooob cos dla muzyki zajmij sie rzezbiarstwem
janusz:  no coz. ma sie nogi do spiewu i glos do baletu...

zwierze też człowiek

Jest to francuski film dokumentalny z Afryki,
co prawda komentarz jest po
francusku ale obraz mówi sam za siebie.

W Afryce rośnie drzewo o nazwie Marula,

z którego owoców produkuje sie
wódkę o nazwie "Amarula".
Raz w roku drzewo owocuje i jego owoce
zawierają sok o dużej zawartości alkoholu.
Ponieważ jest to w czasie pory suchej,
okoliczne zwierzeta uzupełniają
braki wody zjadajac jego owoce.
Czym to sie konczy - zobacz filmik.


czwartek, 19 kwietnia 2012

no co?

janusz: bo ja nie jestem pracownikiem firmy
beh: jak to?
janusz: no mam wlasna dzialanosc
beh: to co ty tu robisz??
janusz: ... a ty? >:>

to ja przepraszam

beherit, lazi z nozem mysliwskim po serwisie z lekko maniakalna mina i atakuje pudlo od kuriera celem go otworzenia [pudla, kurier uciekl]
Daro, wchodzi, patrzy:...aa to ja przepraszam... *wychodzi tylem*

sobota, 14 kwietnia 2012

...

siedze. i gapie sie w podloge. i mi zajebiscie smutno. czemu bo tak. mam robote ktora chcialam miec odkad zaczelam prace w pzu, finansami nie musze sie jakos strasznie przejmowac, ot tyle zeby do baku nalac, fajki kupic takie tam pierdoly. takie 'mam wsyzstko'.  to czemu mi tak kurwwa zle ze nawet nie chce mi sie wstac z lozka? biegow w aucie zmieniac? juz mi sie nawet beczec nie chce. bede tak siedziec i patrzec w nieruchomy obiekt az zdechne. nawet sie najebac nie  moge bo zeby sie najebac tak do wesolosci musze wychlac jakies przemyslowe ilosci alkoholu a potem rzygam przez pol albo caly dzien, a zoladek mnie boli przez kolejjny tydzien. powinnam zaczac wdupcac mdma, wtedy czlowieka ciesza nawet liscie. to ze sa zielone.  no nic. wracam do patrzenia w nieruchomy obiekt

czwartek, 5 kwietnia 2012

zawód?

tak jakoś wyszlo ze umowe dla Beherit pisze Beherit.
beh: yy... 'rodzaj wykonywanej pracy'? sie musi  ladnie nazywac i zeby nie byla biurowa.
janusz: hm, no to sprzataczka to nie, bo to biurowe poniekad... informatyk-programista?
beh: ja! z przeszkodami!

Oto powstal nowy zawod: informatyk-programista z przeszkodami