czwartek, 31 grudnia 2015
szwagier Janusza
Janusz: a chcecie posłuchać wierszyka co mój szwagier mówi?
Beh: dajsz.
Janusz: kiedy trawka się zieleni
kiedy cipka się czerwieni
kiedy chuj stoi jak sosna
wtedy jest prawdziwa wiosna
i jeszcze drugi
- choćbyś trzepał dwa tygodnie i tak kropla spadnie w spodnie.
środa, 30 grudnia 2015
listonoszka
Janusz: eee, wcale mnie to nie podnieca, proszem pani.
Listonoszka, z korytarza: a pan to w ogóle wie co to jest jeszcze?
Janusz: a chciałaby pani sprawdzić?
beh, drze się z czeluści serwisu: NIECH PANI UCIEEEEKAAAAAA!
Janusz: a pani mówi że "nooo". aż z wrażenia skrzynki nie zamknąłem przez panią... ale wszystko inne mam otwarte!
*Listonoszka wybucha śmiechem i idzie dalej w swoją drogę*
*w sensie że pani listonosz, a nie torebka taka :>
jedno niewłaściwe słowo
Jan: to nie wiem na czyje ręce...
Piotr: no powiesimy sobie na scianie
Beh: zamiast Mirindy**!
Janusz, obracając kalendarz [jest 2stronny]: ooooo! a tu jest bardziej rozebrana. Może jak będę obracał tak ciągle to w końcu sie roznegliżuje całkiem.
Beh: no i po co ci to
Jan: to tu [w przejściu na serwis] na sznurku sobie powiesicie... żebyście mogli z obu stron obserwować. A jak ktoś podejdzie i sobie PUKNIE w nią to sie obróci i będzie mógł...
Janusz: ten tylko o jednym...
Beh: ja sobie NIEŻYCZE pukania jakichś obcych bab na serwisie! :D
Jan: ech, jedno niewłaściwe słowo...
*całkiem ładna. bo i baba ładna i zdjęcie ładne.
** Mirinda to kalendarz z nie-tak-calkiem-gołą-babą wiszący od początku 2014... jest ciemna i deprymująca.
poniedziałek, 28 grudnia 2015
straszna choroba
Beh: o pacz, CzerwoneGacie dzwoni, chcesz odebrać? *daje Kubie telefon*
Kuba, biorąc odruchowo: tak... odbioore. i powiem że aktualnie masz alchajmera ze sraczką - biegniesz ale nie wiesz po co
*w międzyczasie telefon przestaje dzwonić*
Beh: o pacz, popsiuło sie...
Kuba: no popsiuło sie
Beh: eee, kocha to zadzwoni jeszcze raz.
niedziela, 27 grudnia 2015
Pudełko 4 świekry /ikea hack skrzyneczka
Celtycki węzeł tymi rencyma rysowany własnoręcznie przez Behe. Bo że frezowany przez nią to chyba widać. Fajnie słoje wyszły spod jasnej farby, spod ciemniejszej troche mniej, a spod srebrnej prawie w ogóle. A tu oryginalna skrzynka http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10292357/
Ikea hack kalax
![]() |
| fachowe zamykanie 'klapy' - na rzepy przyjebane do ścianek takerem :P |
![]() |
| To szare wygięte po lewej nie jest częścią kalaxa. TO część innego projektu |
O taki regał http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90301555/
poniedziałek, 21 grudnia 2015
trudna sztuka wyboru
Beh: może być dupa sraka?
Jar mysli przez chwile
Jar: nieee.. przez chwile sie zastanawiałem czy im tak nie zrobić
Beh: a maja umowę serwisowa?
Jar: no nie... ;P
Jar: no nie, nie, nie możemy im tak zrobić
Beh: to możne chociaż dupa
Kuba, wchodzi: czemu to GÓWNO jest takie wolne! wolne gówno!
Beh: nie wolne gówno tylko czarna dupa
Kuba: wolne gówno w czarnej dupie!
Beh: to jest objaw ze chyba musimy isc do domu
Jar, po wyśmianiu się: zrób im kaczelapy
Beh: żeby mi się tylko palce nie omsknęły... i żebym nie wpisała kaczychuj...
EOT
Piotr: Chcesz gotówke czy wolisz na konto?
Jar: gotówke
Piotr: i jesteś tego pewien?
Jar: tak
Piotr: ale na milion procent?
Jar; Na sto milionów.
Piotr: ...a możesz mi uzasadnić jakoś ten wybór?
Jar:... jak się ożenisz to będziesz wiedział,
Beh: buahahaha, i to kończy temat.
Piotr, śmiejąc się: ROZUMIEM.
środa, 16 grudnia 2015
Zona vs samochód
Beh: no nie wiem. A fajne ma zderzaki?...
*Dar, odchodzi załamując sie cichutko*
sobota, 12 grudnia 2015
Swiecznik
wtorek, 8 grudnia 2015
Swieczka
Sie pali,achnie,knot dziala. Na zapalenie zatok - robienie swieczek zapachowych z wosku pszczelego(stanie godzine prawie nad gotujaca sie woda z topiacym sie woskiem niweluje bol)
niedziela, 6 grudnia 2015
Przstroga
Pany,wy sluchajcie co tam wasze baby mamrotaja bo odpowiadanie na automacie generuje glupoty
Beh: ide drzemac
M: mhm
Beh: chodzenie jest trudne...
M: mhm
Beh: co robisz?
M:mhm
Beh:...HEJ!
piątek, 4 grudnia 2015
środa, 2 grudnia 2015
kefir
Dar: DO TEGO?
Kuba: znaczy no, na pozniej
Beh: działa z siłą wodospadu...
Dar: ja to bym k... nie doleciał
food
Beh: Darek chyba.
Kuba: he... hehe... hee...
Beh:...powiedział inteligentnie Kuba...
poniedziałek, 30 listopada 2015
życzenia
Piotr (aka szefu nr 3): o, a co to?
Beh: urodziny miałam
Piotr: ooo to dziękuję... to wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia *zawiesza sie na nakładaniu ciasta*
Beh: no... no.. .czekam na tą część o 'dużo pieniędzy' :D
it gadka
Beh: no wtyknąć ci chce
Dar: w dziurke?!
*pani pracownik-klienta zaczyna się szczerzyć zza przepierzenia*
Beh: nooo! i se trafić se nie mogę
Dar: daj, bo to ja tu jestem od wtykania w dziurke! O!
*pani chowa się w całości za przepierzeniem i rechota podczas gdy Dar...*
Beh: no w sumie... ja już dzisiaj pod biurkiem pracowałam. HA, i to nieskutecznie...*
* ...dumnie podłącza dysk zewnętrzny do laptopa *
*tak, Behe przepinała drukarkę fiskalną, ale nie przepięła bo się okazało że drugi komp nie ma takiego portu a cała firma nie ma pojęcia gdzie może być pudełeczko od fiskalki w którym może(ale nie musi) być inny kabel*
Bo pion to pojecie wzgledne
środa, 25 listopada 2015
wiertarka
Behomery wykonują sekwencje raz jeszcze
Beh stękając: yh to ja już wole wiertarkę udarową...
Wywołało to wesołość u uczycielki
czwartek, 19 listopada 2015
najgorsza obraza w IT
Bo na pytanie 'jaka obudowa' opowiedział że czifteka...
sobota, 14 listopada 2015
Półka
Ot półka bez wiercenia. Ciekawe czy behomery zostaną w nocy obudzone rumorem spadającego patyka z metalowym kubelkiem. I tak, zawartość półki należy tylko do behe:}
Kiedyś będzie tego tam wisiało więcej a lubelska wymaga dziur w dnie... ale to już gwoździem i młotkiem, a nie wiertlem. Elektronarzędzia bardzo niekochają aluminium.
środa, 11 listopada 2015
Zen garden 4 hana i ikea hack w jednym

wiele lakieru, kleju i różnych rzeczy leżących w domu i pudło-warsztacie później wyszło to:
wtorek, 10 listopada 2015
owoce
Beh: yyy...eee... w weekend zjadłam OWOC!
CS, z powątpiewaniem: jabłko w czekoladzie?:>
behe doszła do wniosku że zbyt dużo opowiada o sobie ludziom myśląc że jej nie słuchają... :P A owocem był grejfrut. Takwłaśnie. GREJFRUT.
poniedziałek, 9 listopada 2015
profecjonalna obsługa klienta
T:... i nie możemy się zalogować
Beh: a co wam pisze?
T: *dyktuje*
Beh: *tłumaczy co i jak*. Czyli musisz zadzwonić do kogoś od was i powiedzieć o tym
T: a teraz to w sumie nie istotne bo prądu nie mamy
Beh: to co dupę trujesz!
piątek, 6 listopada 2015
filozoficzna dysputa
Jar, filozoficznie: ale czemu akurat psu...?
Beh, z niezachwianą pewnością: bo koty są mniejsze.
Jar: to krowie!
Beh: njie, bo krowa ma rogi.
czwartek, 5 listopada 2015
znają jak zły szeląg
Jar: no prosto. Trzeba się nazywać Beherit Azatot*
*ofc wymienił prawdziwe imie i nazwisko behe, ale to nie miejsce na takie szaleństwa :> Post z pozdrowieniami dla Katarzyny P. znanej w kręgach przestępczych jako Ruda ;)) Najwyraźniej behe w 30 roku życia przejeła schedę po koleżance która potrafiła skręcić nogę wysiadając z tramwaju. I to jeszcze przed popijawą :D
niedziela, 25 października 2015
Ot,wyprawa rodzinna
Mać: uuu teraz bedziemy jechac grzecznie i spokojnie
Beh: bo?
Mać: a bo sie oparzylam o hamulec...
Tak to jest jak sie kobietom behowego rodu da koniki i dluga prosta autostrade...
wtorek, 13 października 2015
poniedziałek, 12 października 2015
malowanie
igla z nitką
Mać:ooo co to? *niucha* a skąd miałaś szmatke na woreczek?
Beh: ...sama mi przecież dałaś
Mać: o widzisz jak się przydało. *upycha woreczek do szafy* a czym szyłaś?
Beh: no iglą z nitką a czym. Maszyna ma wade że jest na nogę*
*2 minuty później, pokój behe*
Mać: szyj woreczki a nie się płytkami bawisz! :D
Beh: pfff! mówiłam ci że maszyna ma wade :>
Mać: ojtam ojtam.
* na nogę czyli napęd nożny, jak stare Singery. Zajebiście trudno laikowi ogarnąć deptanie pedała w sposób odpowiedni + ogarniać materiał rękami.
piątek, 9 października 2015
Od razu wie o co chodzi
Jar: ...co znowu zjebałem?
poniedziałek, 5 października 2015
garsonka
Beh, budzac się z letargu: co, co mnie obgadujecie?
Jar: musisz sobie nową garsonkę kupić
Beh: a co, stara nie może być?
Jar: no nie, bo w niej już byłaś... :>
Beh: nieee... nie robią garsonek na wieloryby....
Kuba, do siebie: japierdole, gdzie ja pracuje...
Dzień jak codzień
Dar: chodź Krzysztof wychodzimy! Tu już o czułych myszkach rozmawiają!
Behe kątem oka obserwuje Dara jak wychodzi na taras. Słychać rumor.
Beh: japierdole... ŻYJESZ???
Da,: gramoląc się spod parapetu: nieee,kurwa, spadłem 3 piętra w dół*
*biuro jest na 1 piętrze.
Jeden szef chodzi... niewyspany.... :> i bardzo nieszczęśliwy bo kupił sobie zepsuty serek, drugi SPADŁ Z OKNA. Ot dzień jak co dzień we firmie.
czwartek, 1 października 2015
myślenie abstrakcyjne level hard
Beh: i gdzie to się wkłada
Dar: ooo czekaj, czekaj, na jutuba!
Beh: aaaAAAAaaaAAaa! ja sie nie znam na tyyyym!
*podchodzi Michał i upycha kartkę gdzie trzeba naciskając GUZIK. drukarka robi COŚ i wciąga papier do połowy. Chwila namysłu, podszedł Darek i obłaskawił drukarkę. Beh podchodzi z plikiem kartek*
Dar: ale nie nieeee, tam to można jedną tylko
Beh: jakto jedną?
Dar: no TAKĄ to można jedną bo to jest drukarka przystosowana do...
Beh:... wiem wiem, do traktora
Dar: a traktorem nie można jeździć po autostradzie. a czemu?
Beh: njiemożna bo tam konie srajo!
Dar: srajom konie srajom
Beh: srajo konie srajo, nie majo koguta
środa, 30 września 2015
jak to brzmi
Dar: Q-taska
*michał w tle zaczyna rechotać*
Beh: no to mów do mnie że o Q-Tasku rozmawiamy a nie...
Behe od początku wiedziała że nazwanie serwera q-task da firmie wiele radości.
wtorek, 22 września 2015
ma sens...
Dar: o jak mnie tu zadmuchala dymem! Pacz oczy mroze!
Beh: Dar, ty to sie nudzisz i nie masz co robić...
Dar: nieeee, ja mam tylko jak gadałem z Piotrkiem to on ...JADłŁ KOTLETA!
poniedziałek, 21 września 2015
Dawno nie było
niedziela, 20 września 2015
ikea hack vol chyba 3 czyli atak na lacka. znowu
Micromot jak zwykle niezastąpiony. I nożyk do tapet.
Behe generująca burdel żeby nie było że tylko faceci to fleje. M. dzielnie znosił chaos w salonie, dopiero ze szlifowaniem wygonił Behe na dół.
Pierwszy test szyby.
PRAWIE profesjonalnie wczepiony wyłącznik. Krzywo. Ale się trzyma i działa.
Wytargane kabelki od katod. Teraz następuje wielki chaos chronologiczno-zdjęciowy. Ot taki ficzur jak się robi foty 2 sprzętami naraz.
Któryś test szyby i podświetlenia, już z przyklejoną dekoracją.
Zgaszony stolik.
Klejenie 'skarpetek' i plasterków drewnianych.
Trochę dekoracji wypadło. Nic czegoby kolejne kropy kleju uniwersalnego nie naprawiło...
Maskowanie kabli i wtyczuni do zasilacza. Gluegun jak zwykle niezastąpiony. Przy okazji klej termotopliwy świetnie się maluje akrylami
Włącznik yet again.
Maskowanie wklejania szyby in progress. Złota zasada wykorzystana ponownie: jak nie umiesz zrobić ładnie to naucz się przepięknie maskować to co zostało sp[ierdolone ( wtym przypadku było to wycinanie blatu, w ząbek szarpane)
Tak, żelazko też miało udział w tym projekcie. Czy ktoś kiedyś prasował stolik? Behe tak. Czyż istnieje lepszy sposób na wyrównanie kleju termotopliwego? No nie :> (suszarka ma inne zastosowania)



















