wczoraj przyszedl jakis czlowiek do nas. ze bedzie u nas robil.przyszedl, pobyl, beh cos pokazala, cos opowiedziala, czlowiek poszedl.
beh: kubus, ty wiesz jak ten czlek mial na imie?
kuba: jaki czlowiek?
beh: janusz, jak sie ten koles nazywal?
janusz: a nie wiem.
*nastepny dzien*
beh: jarek [szefu2], tu byl taki koles wczoraj, jak on ma na imie?
jarek: a bo ja wiem?
beh: dar[szefu1] jak sie ten koles nazywal co tu byl?
dar: a... hm. nie wiem.
beh: no na litosc, nikt nie wie? boj sie boga!
dar: no coooo! piotrka sie zapytaj...
i tak oto, maja przyjac nowego pracownika, na dziwnych zasadach, a nikt nie wie jak sie gosc nazywa :P bo piotra od 2 dni nie ma :>
wtorek, 31 lipca 2012
ile z was w ten sposob odbiera telefon?
*dryyn*
"co ta glupia baba znowu chce ode mnie?!'
*glos ociekajacy slodycza*: 'taaaak slucham?:)'
i to wyjatkowo nie ja odbieralam :P a w zasadzie nie 'wyjatkowo'. ja nie odbieram telefonow unless jestem sama :P
"co ta glupia baba znowu chce ode mnie?!'
*glos ociekajacy slodycza*: 'taaaak slucham?:)'
i to wyjatkowo nie ja odbieralam :P a w zasadzie nie 'wyjatkowo'. ja nie odbieram telefonow unless jestem sama :P
urodziny
beh: jarek, a ty masz dzisiaj urodziny nie?
jarek, glosem szczerego zdziwienia: ...a nie jutro?
beh: ==' sprawdz sobie w dowodzie... tak czy inaczej najlepszego!
jarek, glosem szczerego zdziwienia: ...a nie jutro?
beh: ==' sprawdz sobie w dowodzie... tak czy inaczej najlepszego!
niedziela, 29 lipca 2012
piątek, 27 lipca 2012
maila ciag dalszy
*jarek z darkiem sie dziez zbieraja*
beh:...dzie leziesz?
jarek: a spierdalam stad, bo jestem wkurwiony i nawet mnie nie pytaj o maila.
beh:...a maila mi dalej nie wyslales >:>
jarek: *wrrrr*
beh:...dzie leziesz?
jarek: a spierdalam stad, bo jestem wkurwiony i nawet mnie nie pytaj o maila.
beh:...a maila mi dalej nie wyslales >:>
jarek: *wrrrr*
czwartek, 26 lipca 2012
kable
*kuba smeci jaki zmordowany jest*
beh: a co wyscie robili?
kuba: kable kladlismy
beh: w?
kuba: no kabelki, druty...
beh: no rozumiem, ciagliscie druta, ale gdzie?:P
lukasz:... ja bym juz nie brnal w ten temat dalej kuba
beh: a co wyscie robili?
kuba: kable kladlismy
beh: w?
kuba: no kabelki, druty...
beh: no rozumiem, ciagliscie druta, ale gdzie?:P
lukasz:... ja bym juz nie brnal w ten temat dalej kuba
mejla!
"jarek! maila!"
"zaaaraz ci wysle"
*godzine pozniej*
"JAREK, MEJLA"
"tak tak pamietam"
*15 minut pozniej*
"co miales zrobic? masz cos dla mnie?"
"???"
*3 godziny pozniej*
"JAAAREEEK, MEEEEJLAAAA"
"oo, mam w chuj mejli dla ciebie, ci powysylam zaraz ze nie pozbierasz sie"
ostatnia konwersacja miala miejsce o 13, czekam do tej pory :P co za firma, zeby pracownik szefa poganial zeby robote dal... XD
środa, 25 lipca 2012
erzatz
beh, marudzi ze znowu sie nie moze do kawalka danych dostac
jarek: wiesz co, jest takie powiedzenie 'masz leb i chuj to kombinuj'. ale jakos ci nie moge tego powiedziec XD
beh:... no wiesz, moge sobie jaakis erzatz załatwic jak cie to usatysfakcjonuje XD
jarek: wiesz co, jest takie powiedzenie 'masz leb i chuj to kombinuj'. ale jakos ci nie moge tego powiedziec XD
beh:... no wiesz, moge sobie jaakis erzatz załatwic jak cie to usatysfakcjonuje XD
a ja sram na pzu...
taki oto dziwny czlowiek z goldenlajna do mnie napisal:
witam serdecznie ...
a jo żech była miła i żem mu łodpisała:
witam serdecznie ...
przede wszystkim bardzo dziękuję za przyjęcie mojego zaproszenia ;-) Pani Katarzyno - mam do Pani pytanie; z racji posiadanego doświadczenia w branży ubezpieczeń ; imponujące 6 lat pracy w PZU, chciałbym Pani zaproponować spotkanie na którym przedstawiłbym Pani ofertę ofertę współpracy w branży usług odszkodowawczych - byłaby Pani zainteresowana takim spotkaniem ? Bede wdzięczny za poświęcenie mi kilkudziesięciu minut - pozdrawiam, dobrego popołudnia...
Piotr
a jo żech była miła i żem mu łodpisała:
Pan wybaczy bulwarowe słownictwo, ale absolutnie rzygam branżą ubezpieczeniową i gdyby nie to, że prawo zmusza mnie do posiadania ubezpieczenia to już nigdy więcej bym nie tykała niczego co ma 'ubezpieczenie' w nazwie.z niecierpliwością oczekuje odpowiedzi... ciekwe czy wogole nadejdzie :>
A akwizytorem czegokolwiek nie będę nigdy gdyż ludzie za bardzo mnie irytują i obawiam się że mogłabym potencjalnego klienta zatłuc laptopem bądź krzesłem, a to nie wpłynęłoby pozytywnie na wizerunek Pańskiej firmy. ;P
Mam nadzieję że choć moja odpowiedź odmowna jest, to przynajmniej Pan się uśmiał. Pozdrawiam :)
jajka
beh, pozera salatke januszowa i kmini co w niej jest: januuuusz, a jajka teeeez?
janusz: tak, ale tka namiastka, bo zostaly mi dwa jajka
kuba: oooo janusz, to jak ci dwa jajka zostaly to jest dobrze XD
janusz: tak, ale tka namiastka, bo zostaly mi dwa jajka
kuba: oooo janusz, to jak ci dwa jajka zostaly to jest dobrze XD
MMOwe gadki
tank, zapodaje emotka push ups: every 1 puship gives me +1atk.
healer: heart attack maybe...
ktos: akan, how much exp u get from cfarting*?
akanash: im not getting exp from farting, whats wrong with u >.>
*mialo byc crafting, ale nie wiszlo najwyrazniej :P
healer: heart attack maybe...
ktos: akan, how much exp u get from cfarting*?
akanash: im not getting exp from farting, whats wrong with u >.>
*mialo byc crafting, ale nie wiszlo najwyrazniej :P
piątek, 20 lipca 2012
środa, 18 lipca 2012
zycie
janusz: w tym roku nie bedzie dzemu z porzeczek... żeby zycie mialo smaczek raz dziewczynka raz...
beh: ...porzeczka?
janusz: ==; DZIEWCZYNKA
beh: ...porzeczka?
janusz: ==; DZIEWCZYNKA
poniedziałek, 16 lipca 2012
hasla
*rozmowa o myciu garkow i ze sie plyn nam skonczyl*
janusz: ...zeby jeszcze moje dzieci sie tak uczyc chcialy jak ty
beh: a ty co, zmywarki nie maasz?
janusz: ALE JA PRZECIEZ NIE MOWIE O TYM TYLKO!
beh: a o czym? o co ci kaman?
janusz: a idz sie tam hasel* ucz na pamiec bo ci zabiore i nie bediesz miec i co zrobisz
beh: ale CO mi zabierzesz? mojego PRYWATNEGO laptopa?:P
*janusz wychodzi jak burza mamrotajac klatwy pod nosem*
*a hasla wyslane na maila, zajebiscie skomplikowane, jkaby ktos kota rzucil na klawiature, w stylu : Jhjg<*(^lej#
janusz: ...zeby jeszcze moje dzieci sie tak uczyc chcialy jak ty
beh: a ty co, zmywarki nie maasz?
janusz: ALE JA PRZECIEZ NIE MOWIE O TYM TYLKO!
beh: a o czym? o co ci kaman?
janusz: a idz sie tam hasel* ucz na pamiec bo ci zabiore i nie bediesz miec i co zrobisz
beh: ale CO mi zabierzesz? mojego PRYWATNEGO laptopa?:P
*janusz wychodzi jak burza mamrotajac klatwy pod nosem*
*a hasla wyslane na maila, zajebiscie skomplikowane, jkaby ktos kota rzucil na klawiature, w stylu : Jhjg<*(^lej#
czwartek, 5 lipca 2012
niebylejakie
beh, zdycha i sie poklada na stolku: ciekawe czy ktokolwiek wie co jest w tych pudlach na szafie...
krysztof: glownie powietrze... ale jakbys chciala czarnobialy monitor to sie znajdzie
krzysztof, rozglada sie: o widze ze karimatki sa
beh:... wor segregatorow..
janusz: kiedys nawet jakies majty byly..i to niebylejakie majty bo samego piotra!
krysztof: glownie powietrze... ale jakbys chciala czarnobialy monitor to sie znajdzie
krzysztof, rozglada sie: o widze ze karimatki sa
beh:... wor segregatorow..
janusz: kiedys nawet jakies majty byly..i to niebylejakie majty bo samego piotra!
przecinek
jarek, patrzy na kawalek kodu: ...ale czemu nie chcesz tam wstawic przecinka?
beh, tonem rodzica tlumaczacego dziecku ze nie wpycha sie gwozdzi do kontaktu: no bo... tak sie nie da, pacz ile bledow robi ten 1 przecinek, 17!
jarek: ale mi mowili zeby przecinek wstawic...
beh: no tak, TU O *pokazuje palcem*
jarek: to ci pomoglem!
beh: tak, zasadniczo trzeba bylo wstwic przecinek. mam ci opowiedziec gdzie?
jarek, uciekajac: nie! nie chce wiedziec!
beh, drze sie do znikajacych w szybkim tempie plecow: W KONSTRUKTOOOORZE!*
*tak wiem, moje pracowe posty staly sie zajebiscie hermetyczne i malosmieszne ale taka dola nerda omc-wannabe-programisty :P
beh, tonem rodzica tlumaczacego dziecku ze nie wpycha sie gwozdzi do kontaktu: no bo... tak sie nie da, pacz ile bledow robi ten 1 przecinek, 17!
jarek: ale mi mowili zeby przecinek wstawic...
beh: no tak, TU O *pokazuje palcem*
jarek: to ci pomoglem!
beh: tak, zasadniczo trzeba bylo wstwic przecinek. mam ci opowiedziec gdzie?
jarek, uciekajac: nie! nie chce wiedziec!
beh, drze sie do znikajacych w szybkim tempie plecow: W KONSTRUKTOOOORZE!*
*tak wiem, moje pracowe posty staly sie zajebiscie hermetyczne i malosmieszne ale taka dola nerda omc-wannabe-programisty :P
szanuj szefa swego!
jarek, usiluje cos pomoc beh w kodzie po przeczytaniu odpowiedzi od jednego goscia:
beh: ale ja WIEM co tam jest, tylko nie wiem skad to sie bierze i jak sie tego pozbyc
jarek: no ale otworz
beh poslusznie klepie w cmd.
jarek: i widzisz?
beh: no widze widze. i co z tego?
jarek: ... to ci pomoglem! szef ma zawsze racje!
piotr, z iscie demonicznym zacieciem: MUAHAHAHAHAHA
beh; lol, tak tak, szanuj szefa swego mozesz miec gorszego
Piotr, jeszcze bardziej: MUAHAHAHAHA
plik 2.csv w podgladzie hex powinien zaczynac sie odjarek: i otworz sobie to w dosie i zobacz.
'52' czyli literki 'R' o ile jest to cennik dostawcy - nie producenta.
cennik kons-crack`a zaczyna sie w hexie od 'bbef' po czym nastepnie
nastepuje '52'.
beh: ale ja WIEM co tam jest, tylko nie wiem skad to sie bierze i jak sie tego pozbyc
jarek: no ale otworz
beh poslusznie klepie w cmd.
jarek: i widzisz?
beh: no widze widze. i co z tego?
jarek: ... to ci pomoglem! szef ma zawsze racje!
piotr, z iscie demonicznym zacieciem: MUAHAHAHAHAHA
beh; lol, tak tak, szanuj szefa swego mozesz miec gorszego
Piotr, jeszcze bardziej: MUAHAHAHAHA
ah te problemy
janusz, przedstawia PROBLEM klienta z rodzaju TYCH PROBLEMOW:... i ze nie moze
beh, zapierdala zdalnie na serwer.
beh: ty ale tu wogole nie ma takiej opcji zeby jej nadac uprawnienia... albo ma prawo do dokumentu i robi na nim wszystko albo nie, takie cos nie istnieje
*5 minut siedzenia i glowienia sie o co kaman*
janusz: no ale to pokaz to,jak teraz jestesmy w niej..
beh: ....ale ja nie chce byc W NIEJ, nie mam tam interesu
janusz:..ja tez nie chce...
*kolejne 3 minuty glowienia sie*
beh:... ty a ona to robila na JEDNYM dokumencie?
janusz: ja sie jej pytaem czy ma dokument zatwierdzony*, ona zze tak, ale ze jak probuje zrobic nowy to tez sie nie da
beh: kurwa to niech najpierw wpisuje kontrahenta a potem mu platnosci zmienia!
janusz: o! to zadzwonie do niej i powiem ze juz dziala
beh: i niech sie przeloguje
krzysztow: *LOL*
*jak dokument jest zatwierdzony to sila rzeczy nie da sie na nim nic zmienic
EDIT:
pani juz dziala :>
beh, zapierdala zdalnie na serwer.
beh: ty ale tu wogole nie ma takiej opcji zeby jej nadac uprawnienia... albo ma prawo do dokumentu i robi na nim wszystko albo nie, takie cos nie istnieje
*5 minut siedzenia i glowienia sie o co kaman*
janusz: no ale to pokaz to,jak teraz jestesmy w niej..
beh: ....ale ja nie chce byc W NIEJ, nie mam tam interesu
janusz:..ja tez nie chce...
*kolejne 3 minuty glowienia sie*
beh:... ty a ona to robila na JEDNYM dokumencie?
janusz: ja sie jej pytaem czy ma dokument zatwierdzony*, ona zze tak, ale ze jak probuje zrobic nowy to tez sie nie da
beh: kurwa to niech najpierw wpisuje kontrahenta a potem mu platnosci zmienia!
janusz: o! to zadzwonie do niej i powiem ze juz dziala
beh: i niech sie przeloguje
krzysztow: *LOL*
*jak dokument jest zatwierdzony to sila rzeczy nie da sie na nim nic zmienic
EDIT:
pani juz dziala :>
środa, 4 lipca 2012
siedzisko
jarek, patrzy na beh siedzaca tak ze zaraz spadnie ze stolka, z plecami wygietymi w pałąk
: jak ty siedzisz! w moim wieku jak bedziesz to juz wogole niebedziesz mogla siedziec
beh: nie dozyje twojego wieku
jar: bez przesady, nie jestem takim dinozaurem
beh: ja nie mowie ze jestes tylko ze moj styl zycia jest chujowy
jar: kupimy ci takie krzeslo [klecznik] i bedziesz na nim siedziec
beh: >:> ty wiesz co ja tobie zrobie tym krzeslem jak mi takie kupisz?
jar: ale bedziesz na nim siedziec
beh:... jak ja ci zrobie tym krzeslem to ty nie bedziesz mogl usiasc!
: jak ty siedzisz! w moim wieku jak bedziesz to juz wogole niebedziesz mogla siedziec
beh: nie dozyje twojego wieku
jar: bez przesady, nie jestem takim dinozaurem
beh: ja nie mowie ze jestes tylko ze moj styl zycia jest chujowy
jar: kupimy ci takie krzeslo [klecznik] i bedziesz na nim siedziec
beh: >:> ty wiesz co ja tobie zrobie tym krzeslem jak mi takie kupisz?
jar: ale bedziesz na nim siedziec
beh:... jak ja ci zrobie tym krzeslem to ty nie bedziesz mogl usiasc!
polynt strajks bak
wpada jeden z wazniejszych kierownikow|
f: czescczyjestmozliwoscprzegrania *tu beh przestaje rozumiec*
beh: ...jeszcze raz, wolniej XD
f: czescczyjestmozliwoscprzegrania *tu beh przestaje rozumiec*
beh: ...jeszcze raz, wolniej XD
poniedziałek, 2 lipca 2012
obrazek
wiecie, zazwyczaj panie zachwycaja sie biżuterią, szmatkami, domami, czasem samochodami czy facetami przedstawionymi na zdjęciach. A mnie urzekł ten oto obrazek. No poprostu moge na niego patrzyć dniami i nocami :P Choć troche boli mnie w oczy napis ATI zamiast Nvidia (wtedy by juz był szczyt szpanu*) ale daje rade.
*SZPANU powiedziałam, nie mocy :>
*SZPANU powiedziałam, nie mocy :>
Subskrybuj:
Posty (Atom)



