środa, 31 października 2012

rozmowy

beh: ty mu lepiej powiedz jak zalozyc kondyszon na wju na magazyn
jarek, wykazujac pelnie niezrozumienia: ze co?
beh: kojarzysz listy w enovie? to tam na gorze sobie mozesz powybierac. to jest kondyszon na wju.
jarek: wju to wiem, to widok.. a kondyszon?
beh: warunek.
jarek: no to tak do mnie mow a nie jakies kondyszon na wju!... no. NIE WIEM.

beh, dziubdziusa do klienta glosem slodkim jak miod:... i co wyszlo?
klient: data... poszlo... 'brak uprawnien', hehehe
beh:* odglos facepalma* KURWA!
klient: BUAHAHAHAHA

[ten sam klient, duzo pozniej]
request: zrob analize przedstawiciele-rozbicie na towary.
k: no dobra, ale tu jest rozbite na towary... a ja to bym chcial zeby nie bylo, tylko zeby byla suma z kontrahenta, te towary to mi w zasadzie nie sa potrzebne
beh:...to czemu mi tego pan nie powiedzial WCZESCNIEJ?
k, rechotajac: a bo teraz mowie =]
beh, konczy rozmowe i idzie sie wydzierac na szefa nr 2

piątek, 26 października 2012

Opony niewazne...

Wpada beherit do gumiarzy z wzrokiem dzikim a wlosem rozwianym:wymienicie mi opony?a z reszta nie wazne opony, ALE DAJCIE MI SIE WYSIKAC!
Pani w smiech i pokazuje na upragnione drzwi

Laptop pana przedstawiciela handlowego

Takiego goscia to bym lala stylem od topora az by nic nie zostalo...jak. JAK kurwa mozna zrobic dziure na wylot w obudowie laptopa...

scisly opis

beh: ale to costam co bylo, co mi o tym mowiles, ale ja juz zapomnialam, to tego nie ma, bo  nie. ...Zrozumiales?
dar: yyy tak.

argh


[k]lient:... i nie bedzie xp?
beh: nie, bo nie ma sterownikow do tego laptopa
k: a nie ma czegos zeby wyrzucic calkiem ta siodemke? [win 7]
beh: alez ja moge ja panu wyrzucic i zainstalowac xp, ale dostanie pan niepelnowartosciowego laptopa bo nie bedzie nic dzialac.
k, widac jak mu sie trybiki obracaja w mozgu: acha... to nie bedzie xp?
beh: nie... bo ... nie ...bedzie... sterownikow. do niczego. nie beda dzialay klawisze funcyjne, internet NIC.
k, trybiki sie przepalaja: znaczy nie mam szukac na internecie? bo mamy takiego komputerowca
beh: szukalismy z kolega wczoraj przez 3 godziny. NIE MA. karta sieciowa dzialala raz na 10 razy
k: ale tu nie ma karty sieciowej
beh popada w szalenstwo patrzac na kabel i rjtke wpieta w rzeczonego laptopa: jest. bo jest internet.
k: ale internet to wifi.
beh, zaczyna tesknie patrzyc na okno ktorym mozna uciec: ... no wlasnie.

cdn, jak nabiore mocy to pokarze co gosc zrobil z poprzednim laptopem.

czwartek, 25 października 2012

kijem go

wojtek sie biedzi nad buda zle skrecona u producenta (ah ten logic...)
darek: widzisz? dobrze ze ci wiecej czasu dalem :P
beh: pacz. ludzki pan. a mogl ci kijem przypierdolic
darek: normalnieee... jakby mi nie zal tej kawy bylo... *machanie sugerujace chec wylania beh kawy na glowe*

poniedziałek, 22 października 2012

daje?

beh: [technobable]...ale chuja mi to daje
jare: noo, to juz cos :>
beh: a ha ha... sie nauczyl :>

czwartek, 18 października 2012

osiagi

beh: ...ale TY bedziesz do nich dzwonil!
jarek: NIE. ty do nich zadzwonisz i [nastepuje tlumaczenie]
beh: ale wiesz ze jak ja dzwonie to chuja osiagam. a i to nie, bo jakkbym CHUJA osiagala to byloby sie czym chwalic, ale ja NIC nie osiagam
*jarek wybywa zanoszac sie smiechem*

środa, 17 października 2012

fontanna

jarek, costam opowiadajac o kolejnym projekcie: ...ale to wiesz, tego byc nie musi, ja wiem ze to jest kolejny wytrysk
beh sie zawiesza: ze co?
jarek.wytrysk.
beh: wodotrysk...?
jarek: nieee wytrysk. nie wiesz ze wszystko jest wytrysk? pan K. mnie tego nauczyl :>
beh: panu K. szkodzi mienie firmy pod chaupa.
jarek: no dobra dobra FONTANNA. moze byc? XD

zabawka

beh: znalazlam sobie nowa fajna zabawke i sie bawie
jare: butelke...?
beh, wychodzac: nieeee File.WriteAllLines
jar, po znaczacej ciszy wyrazajacej absolutny brak zrozumienia co zostalo wlasnie powiedziane:...cieszy mnie to niezwykle...

wtorek, 16 października 2012

made my day.


beheroot
13:50:22  object reference!*  
mackowaty
13:51:01 @_@     
13:51:07 nie klnij do mnie, kurwa.

*...not set to an instance of an object. Jeden z moich ulubionych bledow

kaszel

dar, chodzi i chyrla: i nie moge sie pozbyc kaszlu ktory jest kaszlem
beh: jakby byl sraczką to bys mial przejebane XD

pamiec juz nie ta...

kuba: k.ty kojarzysz taka firme dt?
beh: oczywiscie.
kuba: oczywiscie. a jakies dane?
krzysztof: [przedstawia problem] ..no i jakies dane dostepowe do serwera?
*beh, dyktuje z pamieci IP i zajebiscie_dlugie_haslo*
krzysztof: taaak taaak. zapamietalem wszystko. jak bedziesz w moim wieku...
beh, zalamuje sie w ciszy: ...na esie masz taki fajny pliczek, do niego haslo jest KROTKIE wiec sobie dasz rade...

a propos poprzedniego posta: po godzinie kombinowania z haslami kubuś sie wkurwil i shaczyl ubuntu... w 3 minuty...

haslo

kuba chodzi i sie piekli bo nie moze hasla...zgadnac :> czlowiek ktory haslo ustawial juz nie pracuje
beh: a probowales [podaje jadna z modyfikacji naszych hasel]
kuba: nie wchodzi. kurwaaa [..] nie wchodzi. pierd z kleksem tez nie wchodzi. ja pierdole.

piątek, 12 października 2012

szefu beze mnie zyc nie moze...

...i zadzwonil a ja na urlopie.
od slowa do slowa wyszlo ze mam zrobiony permanentny makijaz
dar: ..ze co?
beh: no makijaz  permantnty... zobaczysz w poniedzialek
dar: koniecznie!
beh: co, bedziesz tam od rana siedzial?:P
dar: co ty, ja juz w niedziele przyjde do pracy i bede czekal
dar: ale co, podoab ci sie? zadowolona jestes?
beh: bardzo. tzn z tego co widze spod opuchlizny
dar: dobra, to przyjde do biura i przekaze chlopakom ze sie maja zachwycac. dyscyplina musi byc

czwartek, 11 października 2012

czeska wodka

janusz: ty pacz widzisz to? jaka mgla...
beh idzie, spoglada na korytarz, przychodzi wojtek spoglada w tym samym kierunku: ej wy tez to widzicie? bo juz myslalem ze mi sie cos z wizja stalo
beh: bylo nie pic. czeskiej wodki!
wojtek: made in china.
beh: mgla made in china. i czeska wodka.

hapeee

beh: bo to hapek jest. HA-PE. FUUUUUUUUUU.... laptop.... FUUUUUUUUUU.
wojtek: jakby sobie nie moglii kupic czegos innego
beh: a to juz jest kolejny hpk ktory nam krwi psuje
wojtek, wybitnie ciotopedalskim glosem: a jaki masz komputeeer? haaaa peeee?
beh: a jakieeej jestes orientacjiiii? haaapeeee

środa, 10 października 2012

sekretarkowania ciag dalszy

jarek, sory, ja wiem ze nie od tego tutaj jestes... ale zrob jeszcze jedna herbatke
beh: a dobra czy paskudna?
jarek, nie wydajac dzwieku:  =.= paskudna...

Jeszcze jedno zdjecie

...z najzajebistszego biura klienta ever. Jest to fort 47a węgrzce,zbudowany w koncu XIX wieku.
dla zainteresowanych tu jest szerszy opis http://www.fortyck.pl/fort_47a_wegrzce.htm wiecej fotek z wnetrza nie mam, bo glupio tak popierdalac z szalenstwem w oku i pstrykac foty telefonem :P Znamiennym jest ze gorna serwerownia zanjduje sie obok skladu amunicji, do ktorego o ile da sie wejsc jakos tak zgietym w pol, o tyle wyjsc juz trzeba niemalze na kolanach :P

kawa...

dlaczego beh nie zostala sekretarka:
jarek, niemalze przybiega i konspiracyjnym szeptem przez korytarz: mlodaaa, zaraz sobie pojdziesz zapalic... zrobze 2 kawy biale.
*beh, zawraca, robi kawe, niesie*
Nie dosc ze zalana zostala podloga, to jeszcze oberwalo sie troche spodniom partnera z ktorym szefy gadaly :> Ale na przestraszone 'nie oblalam pana?' stwierdzil ze nie. Mily czlowiek :>

wtorek, 9 października 2012

Gdzie ja trafilam

Idziesz sobie korytarzem w biurze klienta...na 2 pietrze...i widzisz cos takiego w podlodze. Ale mimo wszystko zajebiste miejsce na biuro:P

poniedziałek, 8 października 2012

grup

otoz i beh grup* sobie wykopala... zrobila kawakao przepisu Pszczoly... dobre na zly humor.
Dostal janusz... 3 dni pozniej przyszedl krzysztof ze ponoc dobra kawe robia tutaj...
krzysiek: ...bo janusz mowil ze ty dobra kawe z cynamonem robisz...
beh: z cynamonem? nieee, z kakaem
krzysiek: to ja bym poprosil taka? *daje filizaneczke*
beh: eee to za male jest, porzadny kubek musi byc *robi*

*3 minuty pozniej*
janusz: a jaaaa? a dla mnie czemu nie ma 'kawy z cynamonem'?
beh: a chciales??
janusz: no pewnie
*beh robi nastepne kawakao. po namysle bierze kolejny kubek i robi jeszcze jedno*

beh, stawiajac kawakao januszowi na biurku: nasci.
beh, toczac sie do gabinetu: masz, zeby nie bylo zes pominiety
jarek; a co tooo?
beh: dobre. a jak niedobre to tam jest  kwiatek do podlania :>

jarek: ja to pilem z mysla ze to kawa jest... i tak pije pije i tak 'skad ty taka dobra kawe masz'..
beh: a to nie kawa
jarek:...a potem se mysle...ooo ty pajacu XD

...jeszcze tylko kuba zostal i wojtek...obaj poki co nieobecni

*bo grobem tego nazwac nie mozna...

sobota, 6 października 2012

piątek, 5 października 2012

po cos?

beh pcha jarka na serwis
jarek: wolasz mnie tutaj po cos?
beh: nie, przepycham cie bo mi stoisz na drodze

konwersacje

beh:...ale zrobilam ci wydruka
jarek: no i naawet dziala [na drukarce iglowej]. zajebiscie... dobrze, bo babka go miala miec w poniedzialek...
beh: tamten poniedzialek?
jarek: aha :P
beh: no ups... troche nam sie obsunelo :P

jarek: p sie wydupcyl, pradu nie mieli
beh: i co?
jarek: i  musialem im postawic serwer...ale nie wiedzialem ktory. to wylaczylem oba

urlop

beh: potrzebuje piatek przyszly wolny.
jarek: oki
*widac szybkie myslowe procesy zachodzace pod czaszka*
jarek: ale ze tak caly? >:> *
beh: nieeeee no. moge tu przyjechac na 9:00... *
jarek: dobra
beh: ...WYJECHAC O 9:50
jarek: nie gadaj juz!
beh: ...i wrocic o niewiadomo ktorej :P
jarek, uciekajac: cicho juz! dobra dobra idz!

*kto mieczem wojuje... ze mna? na zlosliwosci?:P

stringi

beh, do siebie: ..a skad ja mam kurna wiedziec jakiego to jest typu... moze...S t r i n g
janusz: stringi? ja tam nigdy nie macalem stringow... na ciele....
beh: no i?...zal ci czy jak? bo wiesz... w 19 wieku trza bylo odkchylic gacie zeby zobaczyc dupe, w XXI trzeba odchylic dupe aby zobacyc majtki
janusz: tak wlasnie. i dlatego koleje polskie padaja!

beh programuje....

to ze zmienna nazywa sie mieso1 mieso2 itp to jest nic. to ze w kodzie sie pojawil komentarz [i nadal tam jest] //ta magia jest zjebana i nie dziala to tez nic. ale dialog z szefem nr 2 przebil dzis wszystko

jarek: tu cos masz za duzo bo ci wychodzi na nastepna strone
beh: tak wiem wiem, to sa niewidzialne dane ktore ja wiem ze one tam sa a wogole to nie wiem czy sa tam potrzebne*
jarek:oO lol, zajebiscie.

*bez przecinkow. powinno byc bez spacji bo zostalo to powiedziane jako jeden wyraz :P

czwartek, 4 października 2012

milosci

beh:...no pomacaj sobie ze jest taka kizimizi
janusz patrzy z mina ktorej nie da sie wyrazic emotami
beh: SZMATKE pomaca
janusz: ale czy to jest wogole cieple?
beh: to nie ma byc cieple, to ma byc mile
janusz: aaa bo ty bys tylko milosci szukala!
beh: no co , jak mie nikt nie kocha to musze miec mile szmatki przynajmniej!
janusz: ale my cie tu wszyscy kochamy! prawda chlopaki?!
beh: taaa, jak psy dziada w ciasnej ulicy :P

poniedziałek, 1 października 2012

fa

beh:...to na chuj im to samo spod poziomu rozliczen?

jarek:*nastepuje tlumaczenie*... no niby tez mozna to zrobic z pod poziomu faktur... ale z fpp przeszlo w pizdu nierozliczonych. to co ma baba zrobic? przepisac te faktury jeszcze raz?
beh: TAK!
jarek: nhooo, przeciez to takie proste rozwiazanie, ze tez ja na to nie wpadlem :>>>
beh: no widzisz. co bys ty beze mnie zrobil... wiem, zyl w ciszy :>
jarek: ...dobre XD

kk?

dar: dobra... powiem tak... beeee.... beeee....
kuba: kk?*


*klient

*rozmowa wchodzi w gorne warstwy abstrakcji*
dar: seks w wielkim miescie. ja tam seksu nie mialem. w wielkim miescie
beh: ty miales na wsi
dar: tak, ja mialem seks na wsi
kuba:...z kozą?...