Mać opowiada jakie to Straszne Rzeczy Przy Poniedziałku sie działy
Beh:..ale pomyśl sobie - 31 lat temu miałaś gorzej o tej porze. I jeszcze sie podobno nie chciałaś dać zawieść do szpitala,,,
Mać, troche naburmuszona: a bo mi kazali rodzić!
Beh: ale w sensie że co? przyszedł [ginekolog] i powiedział "RODŹ!" i ty tak od razu?:P
poniedziałek, 28 listopada 2016
nie probuj dogryzać
...albo wręcz przeciwnie, ale licz sie z konsekwencjami:P
Beh:.. bo mam urodziny
Jar: ooo to wszytskiego najlepszego. które to już? czterdzieste?
Beh: nieee, nie jestem taka stara jak ty :P
Jar: ha. ha. ha.
Beh:.. bo mam urodziny
Jar: ooo to wszytskiego najlepszego. które to już? czterdzieste?
Beh: nieee, nie jestem taka stara jak ty :P
Jar: ha. ha. ha.
piątek, 25 listopada 2016
chyba komplement?
behe na siłowni robi jakieś szataństwa
CS, pokrzykuje: ej ale większe te kroki stawiaj. Nogi masz jak baletnica to możesz
Beh: ale mięśnie jak paralityk!
CS: widziałem gorsze *chwila namysłu* twoje rok temu!
CS: patrz na rękę w góre
Beh, wygięta w dziwacznej pozycji: jak będę patrzyć w góre to zaczne sie chwiać
CS: właśnie jak będziesz w dół patrzyć to się zachwiejesz
Beh: serio serio.
*behe grzecznie robi co trener karze i zaczyna tracić równowage w momencie przekręcenia głowy*
CS, łapiąc behe za biodra celem stabilizacji: o kurwa, faktycznie.
CS, pokrzykuje: ej ale większe te kroki stawiaj. Nogi masz jak baletnica to możesz
Beh: ale mięśnie jak paralityk!
CS: widziałem gorsze *chwila namysłu* twoje rok temu!
CS: patrz na rękę w góre
Beh, wygięta w dziwacznej pozycji: jak będę patrzyć w góre to zaczne sie chwiać
CS: właśnie jak będziesz w dół patrzyć to się zachwiejesz
Beh: serio serio.
*behe grzecznie robi co trener karze i zaczyna tracić równowage w momencie przekręcenia głowy*
CS, łapiąc behe za biodra celem stabilizacji: o kurwa, faktycznie.
niedziela, 20 listopada 2016
Upgrade taboreta do stolika
Gięcie metalu...ale przynajmniej behe zapamietala poprzednie lekcje i NIE próbowała w tym przebrzydlym aluminium wiercic. Młotek +coś długiego z czubkiem (w tym wypadku blachowkret) dały radę lepiej i szybciej niż wiertarka.
piątek, 18 listopada 2016
Behe mać vs smartfony
11:48:15 gg: jaki ty masz wogole telefon bo nie pamietam
11:48:19 gg: a wszystkie sa takie same
11:48:55 A matka: samsung
11:49:12 gg: wiesz ze to jest odpowiedz na poziomie 'jakie masz auto? szare.' ?;>
11:49:48 A matka: galaxy j3
11:50:04 A matka: musiałam wyłączyć tel
11:50:09 gg: jaki tel? czemy?
11:51:01 A matka: bo jak sie włącza to pisze co on jest
11:51:24 gg: . . .
11:51:46 gg: wlasnie dobilas do poziomu atechniczności Halinki* świętej pamięci...
...i to jest właśnie powód dla którego normalne telefony nadal powinny mieć szeroką ofertę. Tak, behe Mać sobie jakiś czas temu kupiła smartfona. Jak pan w salonie ustawił tak jest, behe ma nie dotykać 'bo zepsuje'. Mimo że pierwszy najpierwszy smartfon w domu był właśnie behowy :>
*kobieta króra pytała się jak działa sekretarka cyfrowa jak tam nie ma kasety
czwartek, 17 listopada 2016
podejście do klienta jest zarazliwe
Kuba: a dzisiaj mi pani a. słuchawką rzuciła
Beh: hm? czemu?
Kuba: a bo kurwa mówi do mnie 'no to pan skonwertuje i wpadnie jutro do nas'. To jej odpowiedziałem 'taaak, skonwertuje, zrobię zestawienia, wpadnę do was i jeszcze wam okna umyje'.
Beh: hm? czemu?
Kuba: a bo kurwa mówi do mnie 'no to pan skonwertuje i wpadnie jutro do nas'. To jej odpowiedziałem 'taaak, skonwertuje, zrobię zestawienia, wpadnę do was i jeszcze wam okna umyje'.
poniedziałek, 14 listopada 2016
soon
Ze środowego treningu
Behe leży nosem w podłodze i robi RZECZY: ej to nie jest ćwiczenie dla bab
CS: czemu?
Beh: bo cycki przeszkadzają...
CS: ja ci nie kazałem leżeć na piersiach przecież
Beh: a jak mam kurwa nie leżeć na biuście leżąc na BRZUCHU???
CS&behe mówiać razem: na plecy zarzuć/na plecy nie zarzucę przecież.
Beh: ej. no właśnie. nie mam tak obwisłych!
CS, grobowym głosem: SOON
beh: a spierdalaj!
Behe leży nosem w podłodze i robi RZECZY: ej to nie jest ćwiczenie dla bab
CS: czemu?
Beh: bo cycki przeszkadzają...
CS: ja ci nie kazałem leżeć na piersiach przecież
Beh: a jak mam kurwa nie leżeć na biuście leżąc na BRZUCHU???
CS&behe mówiać razem: na plecy zarzuć/na plecy nie zarzucę przecież.
Beh: ej. no właśnie. nie mam tak obwisłych!
CS, grobowym głosem: SOON
beh: a spierdalaj!
Jak obsługa klienta to tylko taka
Dlaczego Behe jeśli już musi obsługiwać klienta to woli tych stałych niż takich np jak w sklepie
beh, do telefonu: Ty, a czemu wy macie 2 korekty do 1 dokumentu?I obie w buforze?
Telefon: aa bo wiesz, jest laska co zastępuje inną laskę
Beh, przerywając niegrzecznie: nosz kurwa to ja wam gratuluje... tak się nie robi no. Się zakleszczyły* teraz. JAPIERDOLE!
T, przepraszającym tonem: mówiłem jej to ,ale wiesz jak to jest.
Beh: no wiem wiem. Ale jak będziecie niegrzeczni i będziecie tak robić to wam w ogóle wyłącze możliwość wrzucania do bufora.
Tak oto behe opierdala klienta że robi głupoty. TEN przynajmniej się nauczy.
*taki 'dizajn' wersji w pewnych specyficznych sytuacjach jeden dokument blokuje możliwość zrobienia czegokolwiek z dokumentem 2 ponieważ dokument 2 odwoluje się do dokumentu 1... i tak w kółko.
beh, do telefonu: Ty, a czemu wy macie 2 korekty do 1 dokumentu?I obie w buforze?
Telefon: aa bo wiesz, jest laska co zastępuje inną laskę
Beh, przerywając niegrzecznie: nosz kurwa to ja wam gratuluje... tak się nie robi no. Się zakleszczyły* teraz. JAPIERDOLE!
T, przepraszającym tonem: mówiłem jej to ,ale wiesz jak to jest.
Beh: no wiem wiem. Ale jak będziecie niegrzeczni i będziecie tak robić to wam w ogóle wyłącze możliwość wrzucania do bufora.
Tak oto behe opierdala klienta że robi głupoty. TEN przynajmniej się nauczy.
*taki 'dizajn' wersji w pewnych specyficznych sytuacjach jeden dokument blokuje możliwość zrobienia czegokolwiek z dokumentem 2 ponieważ dokument 2 odwoluje się do dokumentu 1... i tak w kółko.
środa, 9 listopada 2016
patyki atakują ponownie
Dar: K, a czy ty wiesz że my razem jutro we dwójkę bedziemy tworzyć dwójkę?
Beh, patrzy wzrokiem bazyliszka: njieeeeechce!
Dar: ja wieeem wieeem, ty byś wolała z Jarkiem.. ale nie będzie tak! Ze mną pojedziesz! HA!
Beh: a co mi za to dasz?!
Dar: no jaka... od razu 'co mi dasz'
Krzysztof: marchewkę...
Beh zaczyna rechotać: ej, ale sam mówiłeś że od marchewki lepsze są 2 patyki. To ja nie chce marchewki chce patyk
Beh, patrzy wzrokiem bazyliszka: njieeeeechce!
Dar: ja wieeem wieeem, ty byś wolała z Jarkiem.. ale nie będzie tak! Ze mną pojedziesz! HA!
Beh: a co mi za to dasz?!
Dar: no jaka... od razu 'co mi dasz'
Krzysztof: marchewkę...
Beh zaczyna rechotać: ej, ale sam mówiłeś że od marchewki lepsze są 2 patyki. To ja nie chce marchewki chce patyk
patyki
Dar, wchodząc z Krzysztofem na serwis:..coś zeby było stabilne. Może to? Ej albo listwy?
Beh: czego poszukujecie?
Dar: aaaa, środka na potencje.
Beh: to marchewka.
Krzysztof: ale jak, przed, po czy wtrakcie?
Beh: nie wiem, ponoć dobra na potencje ale trudno przymocować*
*Krzysztof wpada na pomysł i wychodzi przez okno*
Dar: aa widze widze, w naszym magazynie zewnętrznym są RZECZY**
Krzysztof przynosi listewki i gdzieś z nimi idzie
Beh: to dowiem się w końcu co wy knujecie?
Dar: ja ci nie jestem w stanie tego opowiedzieć. ***
*chwile później*
Krzysztof: widzisz k. od marchewki lepsze okazały się 2 patyki.
*tak tak, kawał z taaaaaką brodą.
**owszem, od 2 lat leżą na dachu za oknem nasze listewki.
*** behe nadal nie wie. Nie wie czy chce wiedzieć...
Beh: czego poszukujecie?
Dar: aaaa, środka na potencje.
Beh: to marchewka.
Krzysztof: ale jak, przed, po czy wtrakcie?
Beh: nie wiem, ponoć dobra na potencje ale trudno przymocować*
*Krzysztof wpada na pomysł i wychodzi przez okno*
Dar: aa widze widze, w naszym magazynie zewnętrznym są RZECZY**
Krzysztof przynosi listewki i gdzieś z nimi idzie
Beh: to dowiem się w końcu co wy knujecie?
Dar: ja ci nie jestem w stanie tego opowiedzieć. ***
*chwile później*
Krzysztof: widzisz k. od marchewki lepsze okazały się 2 patyki.
*tak tak, kawał z taaaaaką brodą.
**owszem, od 2 lat leżą na dachu za oknem nasze listewki.
*** behe nadal nie wie. Nie wie czy chce wiedzieć...
pukanie i inne takie
Dar, do beh stojącej przy lodówce, zagłębionej w instrukcji obsługi ekspresu:...loooo, uważaj bo teraz będzie wsuwane
Beh: dobra, nie ruszam się, nie ruszam
Dar: co teraz?
Beh: teraz pukanie
Janusz,łapiąc się za głowę: boże, z kim ja pracuje... najpierw że wsuwanie i sie nie rusza teraz pukanie...
Dar:no przecież standardowe luźne rozmowy
Beh: jak to. tak się dziwujesz jakbyś nigdy w IT z informatykami nie pracował.
*czyszczenie i pŁukanie ekspresu bywa pocieszne.
Beh: dobra, nie ruszam się, nie ruszam
Dar: co teraz?
Beh: teraz pukanie
Janusz,łapiąc się za głowę: boże, z kim ja pracuje... najpierw że wsuwanie i sie nie rusza teraz pukanie...
Dar:no przecież standardowe luźne rozmowy
Beh: jak to. tak się dziwujesz jakbyś nigdy w IT z informatykami nie pracował.
*czyszczenie i pŁukanie ekspresu bywa pocieszne.
sobota, 5 listopada 2016
Fulprofeska
I chyba nawet jest z 1 dobry lut. Behe oczywiscie udalo się poparzyć lutownicą, a jakże, wszelako posiadanie trzeciej ręki jest dość pomocne.
środa, 2 listopada 2016
o prostacie
Behe:... i od jednego sie dostaje raka prostaty a od drugiego raka mózgu, ale nie wiem które jest które
Dar: o kur, moje jaja!
Beh: ojtam ojtam, nie zdziwiaj. na co ci to, trojkę dzieci już masz, starszawy jesteś to możesz bez wstydu na siedząco sikać...
Dar, w świętym oburzeniu: jak ci zaraz tą pustą butlą ... ej zróbmy z nią coś...normalnie.. starszawy, sikać na siedząco
Dar: o kur, moje jaja!
Beh: ojtam ojtam, nie zdziwiaj. na co ci to, trojkę dzieci już masz, starszawy jesteś to możesz bez wstydu na siedząco sikać...
Dar, w świętym oburzeniu: jak ci zaraz tą pustą butlą ... ej zróbmy z nią coś...normalnie.. starszawy, sikać na siedząco
wtorek, 1 listopada 2016
puszka
Myślicie że focenie szkła jest trudne? Nieee, to pikuś przy foceniu metalu... Behe sie zachciało dziergać aluminium. Nawet wyszło.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

