Jak się rozmawia z lunatykiem to takie fajne rzeczy można się dowiedzieć...
Śpioch: jesteś moja fontanniczka
Beh: a co to jest fontanniczka?
Śpioch, tonem człowieka który musi powiedzieć coś oczywistego: fontanna i doniczka.
Śpioch; baloniki sa fajne
Beh: ale dlaczego?
Śpioch: bo jak się przyczepi do szczura to jest szczur w baloniku
*beh dusi sie ze śmiechu usiłując nieobudzić śniącego*
beh: a jakiego koloru są baloniki?
Śpioch: mysiego. bo szczurzy się skończył.
*Słychać rumor. Beh wpada do sypiali i widzi Wielkiego Śpiocha zawiniętego w kokonik na podłodze*
Beh: kochanie... czemu śpisz na podłodze?
Śpioch, rozglądając się nieprzytomnie: hmmm.
*usiłuje zogniskować wzrok na łóżku które jest nad nim*
Śpioch:... coś jest nie tak...
cisza, Behe coś klika, Śpioch gromkim głosem oświadcza: Kapitanie! SZCZUR W OKOPIE.
Ś: dam ci kwiatek
Beh: jaki kwiatek?
Ś: kwiatek na Białorusi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą snilomisie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą snilomisie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 października 2018
środa, 2 lipca 2014
no i?
dzwoni WIELKI SZEF(klient): po tej aktualizacji to program jest chujowy
beh: no i?
*cisza*
Gdyby choć powiedział o co mu chodzi. Można by sie poużalać nad jego ciężkim losem a tak?
beh: no i?
*cisza*
Gdyby choć powiedział o co mu chodzi. Można by sie poużalać nad jego ciężkim losem a tak?
środa, 14 grudnia 2011
sen wariata
myslalam ze sny po psychotropach byly dziwne. a to? to mi sie snilo zupelnie na trzezwo, bez ogladania choruf, horrorow czy grania w dziwne gry :>
Snily mi sie weze, ze je karmilam i nosilam na ramionach [dusiciele, takie wielgachne, pewnie dlatego mnie tak dzis pelcy napierdalaja :>]. Snily mi sie tez pajaki ktorych sie boje, ze sie rozlazly po domu i jeden z wezy upolowal takiego wielgachnego pajaka i poszedl spac.
ale masakra bylo jak po tych wezach i pajakach mi sie zaczelo snic ze musialam ukrecic leb kroliczkowi bo umieral bo go szczury obgryzly prawie do kosci...
w innym snie wylalam kwas z akumulatora do PLASTIKOWEGO pojemnika i mieszlam go z jajkami [nie, tez nie weiem po jaki chuj] i on zaczal kipiec :P
to mialo byc cos do jedzenia, bo sie zastanawialam czy jak poowa wykipiala to nadal sie to da zjesc. pozastanawialam sie, przelalam do cynowego kubka i olalam zeby sie zajac czym innym
a kolejny sen to bylo ze najpierw mi sie zepsulo auto i to tak zajebsicie ze je prawie na czesci peirwsze rozlozyli [stad ten akumulator:>] aaaa potem ze mi sie zepsul komp
i jak odebralam kompa bo go ktos naprawil to dzialal, owszem, ale jak spojzalam do srodka to nie mial w sobie tagana tylko druty na krotko do plyty glownej podpiete XD
Snily mi sie weze, ze je karmilam i nosilam na ramionach [dusiciele, takie wielgachne, pewnie dlatego mnie tak dzis pelcy napierdalaja :>]. Snily mi sie tez pajaki ktorych sie boje, ze sie rozlazly po domu i jeden z wezy upolowal takiego wielgachnego pajaka i poszedl spac.
ale masakra bylo jak po tych wezach i pajakach mi sie zaczelo snic ze musialam ukrecic leb kroliczkowi bo umieral bo go szczury obgryzly prawie do kosci...
w innym snie wylalam kwas z akumulatora do PLASTIKOWEGO pojemnika i mieszlam go z jajkami [nie, tez nie weiem po jaki chuj] i on zaczal kipiec :P
to mialo byc cos do jedzenia, bo sie zastanawialam czy jak poowa wykipiala to nadal sie to da zjesc. pozastanawialam sie, przelalam do cynowego kubka i olalam zeby sie zajac czym innym
a kolejny sen to bylo ze najpierw mi sie zepsulo auto i to tak zajebsicie ze je prawie na czesci peirwsze rozlozyli [stad ten akumulator:>] aaaa potem ze mi sie zepsul komp
i jak odebralam kompa bo go ktos naprawil to dzialal, owszem, ale jak spojzalam do srodka to nie mial w sobie tagana tylko druty na krotko do plyty glownej podpiete XD
poniedziałek, 25 lipca 2011
sennik
bozenka miala sen. ja po takim snie bym chyba zeszla ze smiechu
bozenka: i słuchaj. mafrin biegal w jakichs blyszcacych ktorkich spodenkach z balonikiem po lace, magda siedziala w krzakach w takiej mojej narzutce z kapturem zawiazanym na supel do gury [bozena macha rekami nad glowa] i ja sie jej pytam jak ona to zrobila ze jej kaptur tak stoi a ona na to ze na patyczku postawila. na skarpie stala baska, ale nie wiem czy to byla baska bo byla w tym pelnym umundurowaniu motorowym i robila brum brum, a andrzej w pelnym umundurowaniu pod grawatem lezal na trawie na kocyku i wolal do mnie 'chodz bozenka bo ci herbatka wystygnie, kanapki zrobilem'
bozenka: i słuchaj. mafrin biegal w jakichs blyszcacych ktorkich spodenkach z balonikiem po lace, magda siedziala w krzakach w takiej mojej narzutce z kapturem zawiazanym na supel do gury [bozena macha rekami nad glowa] i ja sie jej pytam jak ona to zrobila ze jej kaptur tak stoi a ona na to ze na patyczku postawila. na skarpie stala baska, ale nie wiem czy to byla baska bo byla w tym pelnym umundurowaniu motorowym i robila brum brum, a andrzej w pelnym umundurowaniu pod grawatem lezal na trawie na kocyku i wolal do mnie 'chodz bozenka bo ci herbatka wystygnie, kanapki zrobilem'
piątek, 22 lipca 2011
drim on
snilomisie... ze na krowoderskiej orzyjechala ciezarowa [kenwort :>]z gosciem co byl kierowca rajdowym. tylko ze ten gosc to wygladal jak pudzian i mial ze 2 metry wzrostu. Gosciowi cos sie stalo ze trzeba go bylo przewiesc helikopterem GDZIES, d jakiejs bazy. no wiec goscia zapakowali jak na medykow przystalo a potem polecielismy...malym zoltym szkieletem helikoptera ktory bujal sie na wszytskie strony a ja mialam zamkniete oczty bo sie strasznie balam wysokosci [skad sie znalalzlam w helikopterku to nie mam pojecia :>]. jak wyladowalismy w bazie to kolesia zabrali na salke operacyjna a mi dali 'tutejsze' szmatki [zadziwiajaco przypominajace wojskowe mundury polowe :P] poczym oprowadzili po stacji. znalazal se jakas kolezanke ktora bardzo pokretnymi sposobami [pamietacie jak sie pisalo w szkole lisciki na lekciach] ze to miejsce to jest miejsce zle i nalezy stad uciekac i ona zalozyla ruch oporu. ciecie.
nastepna scena jak stoje na dachu z jakimis ludzmi, piecioro nas bylo, przylazi do nas jakas baba wygladjaca jak szamanka vudu, przypierdala kazdemu w serce, zatacza krag reka przed wszystkimi poczym odchodzi. i wszyscy zaczynaja umierac, poza mna :P potem polazlam do stacji spowrotem i znalazlam doktora i mowie mu co zacz, i ze mnie serce boli onmnie przebadal, po drodze twierdzac ze pewnie bylismy pijani. w koncu uwiezyl ze nie jak mu powiedzialam ze pewnie sie sam przekona jak mu trupy przyniosa. i obudzilam sie a) z bolaca lewa strona [pewnie se cycka przylezalam :>] oraz B) z przeswiadczeniem ze badanie serca polega na tym ze lekarz przytula pacjenta. XD
nastepna scena jak stoje na dachu z jakimis ludzmi, piecioro nas bylo, przylazi do nas jakas baba wygladjaca jak szamanka vudu, przypierdala kazdemu w serce, zatacza krag reka przed wszystkimi poczym odchodzi. i wszyscy zaczynaja umierac, poza mna :P potem polazlam do stacji spowrotem i znalazlam doktora i mowie mu co zacz, i ze mnie serce boli onmnie przebadal, po drodze twierdzac ze pewnie bylismy pijani. w koncu uwiezyl ze nie jak mu powiedzialam ze pewnie sie sam przekona jak mu trupy przyniosa. i obudzilam sie a) z bolaca lewa strona [pewnie se cycka przylezalam :>] oraz B) z przeswiadczeniem ze badanie serca polega na tym ze lekarz przytula pacjenta. XD
czwartek, 5 maja 2011
d
a dzis mi sie snilo ze mi hamulce w apokalipsie przestaly dzialac a pod autem wyroslo lodowe drzewo :> obudzilam sie jakas taka strasznie wsciekla na swiat, ale o dziwo nie bolal mnie kregoslup. Moze to o tych hamulcach nie byl sen i ja niezyje tylko jeszcze nie zauwazylam?
Subskrybuj:
Posty (Atom)