J: I jedziemy do nowego klienta.... X [dyr handlowy klienta] nam załatwił.
Beh: ojeeeesu... To będę od niego musiała odbierać każdy telefon? A nie co trzeci?
Jar: nhooo.
No co. Behe uważa że telefon to wynalazek diabła służący do plotkowania z koleżankami a nie załatwiania Poważnych Firmowych Spraw.
poniedziałek, 30 października 2017
sobota, 28 października 2017
poniedziałek, 23 października 2017
Prezent ślubny
1 dzień, 1 OSB przycięta na wymiar w castoramie, 2 pokancerowane dłonie i mnóstwo bolących od prac w durnowatych pozycjach mięśni później - zagłówek. No bo co można dać rodzicom z okazji ślubu? Aczkolwiek jakby behe wiedziała wcześniej jak wygląda ich łóżko to właśnie je by dostali... Niemniej jednak zagłówek można odmontować od obecnego łoża i przełożyć do innego niewielkim nakładem pracy gdy w końcu się rozpadnie :>
A i jeszcze. Behomery sobie stoją w casto przy stolarni, jacyś państwo biorą podejrzanie znajomo wyglądającą MDF (wymiar i kształt). Kolejna pani dywaguje z panem od cięcia na temat co będzie cięższe, bo potrzebuje lżejsze "bo wie pan, chce zrobić zagłówek". W tym momencie behe zaczyna się szczerzyć jak durna, pani podaje wymiary, pan idzie łowić płyte a behe do kobitki
B: No to będziemy robić to samo :D
K: Haha, pani też zagłówek?
B: ano
2 klientów za nami: to jesteśmy razem :D
K: ci panstwo przede mną chyba też bo wymiar ten sam*
B: no nieźle :D
K: a jakby pani szukała materiałów tapicerskich to jest taki fajny sklep w krakowie...
B: ...na Dietla? Wiem, znam. tylko cholera otwarty jest do 16! Dla bezrobotnych normalnie!
*następuje chwila sarkania na sklepy otwarte w godzinach _naszej_ pracy*
K: a bo rodzicom obiecałam zagłówek... rocznice ślubu mają to im w końcu zrobię
K: Bo oglądałam taki program z mamą...
B: co, Szelągowską? :D
K: dokładnie :D
B: wiem, wielbie jej programy.
K: ja też!
B: pani jest pewna że nie jest moją zaginioną siostrą bliźniaczką? Bo ja w sumie też rodzicom i tyle że z okazji ślubu
*pani popada w lekką konsternację*
Beh: tak tak, po 25 latach postanowili się w końcu pobrać :)
K: Fajnie! No ja na rocznice. Już nawet powiedziałam mamie że jej wywierce dziury w ścianach i zrobię i powieszę i niech mi już da spokój :)
Potem było jeszcze o tym jak wieszać zagłówki i że rodzice pani przemalowali pokój więc pani nie wie czy materiał będzie mamie pasował bo pokoju nie widziała.
"Dorota was urządzi" oraz "Domowe rewolucje" zbliżają ludzi :P Aczkolwiek behowe hm,... odtworzenia pomysłów podpatrzonych u Szelągowskiej są straaaasznie daleko od pierwowzorów.
*(160 na ilesiewamchce, ale 160 jest znamienne :P)
Oszukane pikowanie skończone. Work in progress nie ma, bo nie było czasu na ganianie z aparatem. Hint: klej tapicerski nie śmierdzi (w porównaniu z np takim butaprenem czy silikonem) ale skurwysyna ciężko zmyć z umywalki. I kranu. I rękawiczek.

I wielkie łoże (no dobra, 160 to wcale nie jest wielkie) zaścielone. A czemu material sie tak marszczy? Ano takie są skutki jak się pracuje o północy, w miejscu gdzie się nie do końca widzi i ma niewiele więcej przestrzeni niż własne biodra :> Tak tak, pół miękkości zagłówka trzyma się na własnej płycie, drugie pół jest przyjebane do oryginalnego łóżka zszywkami. Poza tym ma nóżki które są przykręcone do oryginalnego wezgłowia na dole wkrętem 5 centymetrowym a w połowie na 20 cm stalowym płaskowniku i 5 wkrętach (na stronę oczywiście). Samo OSB do nóżki jest na 2 kątownikach.
Hint dla tych co zapragną robić sami takie cuś: zagłówek powinien mieć wymiar RAMY a nie materaca. Wszystkie ludki popełniły ten błąd: wzieli 160 zamiast 165 (przykladowo, te pare cm to są deski od ramy, Maci na łóżko poszła płyta 167. Niby nic, ale te pare cm to potem jest piekło perfekcjonisty :> )
A i jeszcze. Behomery sobie stoją w casto przy stolarni, jacyś państwo biorą podejrzanie znajomo wyglądającą MDF (wymiar i kształt). Kolejna pani dywaguje z panem od cięcia na temat co będzie cięższe, bo potrzebuje lżejsze "bo wie pan, chce zrobić zagłówek". W tym momencie behe zaczyna się szczerzyć jak durna, pani podaje wymiary, pan idzie łowić płyte a behe do kobitki
B: No to będziemy robić to samo :D
K: Haha, pani też zagłówek?
B: ano
2 klientów za nami: to jesteśmy razem :D
K: ci panstwo przede mną chyba też bo wymiar ten sam*
B: no nieźle :D
K: a jakby pani szukała materiałów tapicerskich to jest taki fajny sklep w krakowie...
B: ...na Dietla? Wiem, znam. tylko cholera otwarty jest do 16! Dla bezrobotnych normalnie!
*następuje chwila sarkania na sklepy otwarte w godzinach _naszej_ pracy*
K: a bo rodzicom obiecałam zagłówek... rocznice ślubu mają to im w końcu zrobię
K: Bo oglądałam taki program z mamą...
B: co, Szelągowską? :D
K: dokładnie :D
B: wiem, wielbie jej programy.
K: ja też!
B: pani jest pewna że nie jest moją zaginioną siostrą bliźniaczką? Bo ja w sumie też rodzicom i tyle że z okazji ślubu
*pani popada w lekką konsternację*
Beh: tak tak, po 25 latach postanowili się w końcu pobrać :)
K: Fajnie! No ja na rocznice. Już nawet powiedziałam mamie że jej wywierce dziury w ścianach i zrobię i powieszę i niech mi już da spokój :)
Potem było jeszcze o tym jak wieszać zagłówki i że rodzice pani przemalowali pokój więc pani nie wie czy materiał będzie mamie pasował bo pokoju nie widziała.
"Dorota was urządzi" oraz "Domowe rewolucje" zbliżają ludzi :P Aczkolwiek behowe hm,... odtworzenia pomysłów podpatrzonych u Szelągowskiej są straaaasznie daleko od pierwowzorów.
*(160 na ilesiewamchce, ale 160 jest znamienne :P)
Oszukane pikowanie skończone. Work in progress nie ma, bo nie było czasu na ganianie z aparatem. Hint: klej tapicerski nie śmierdzi (w porównaniu z np takim butaprenem czy silikonem) ale skurwysyna ciężko zmyć z umywalki. I kranu. I rękawiczek.
Na miejscu
I wielkie łoże (no dobra, 160 to wcale nie jest wielkie) zaścielone. A czemu material sie tak marszczy? Ano takie są skutki jak się pracuje o północy, w miejscu gdzie się nie do końca widzi i ma niewiele więcej przestrzeni niż własne biodra :> Tak tak, pół miękkości zagłówka trzyma się na własnej płycie, drugie pół jest przyjebane do oryginalnego łóżka zszywkami. Poza tym ma nóżki które są przykręcone do oryginalnego wezgłowia na dole wkrętem 5 centymetrowym a w połowie na 20 cm stalowym płaskowniku i 5 wkrętach (na stronę oczywiście). Samo OSB do nóżki jest na 2 kątownikach.
Hint dla tych co zapragną robić sami takie cuś: zagłówek powinien mieć wymiar RAMY a nie materaca. Wszystkie ludki popełniły ten błąd: wzieli 160 zamiast 165 (przykladowo, te pare cm to są deski od ramy, Maci na łóżko poszła płyta 167. Niby nic, ale te pare cm to potem jest piekło perfekcjonisty :> )
piątek, 20 października 2017
Klauzula i zupa
Beh: a ryż? ojezu. ty jesteś z frakcji makaronowej... zapomniałam!
M: jak chcesz to sobie ugotuj.. bo ja ze względów ideologicznych i klauzuli sumienia nie będę gotował ryżu do pomidorowej!
M: jak chcesz to sobie ugotuj.. bo ja ze względów ideologicznych i klauzuli sumienia nie będę gotował ryżu do pomidorowej!
niedziela, 8 października 2017
piątek, 6 października 2017
środa, 4 października 2017
Bukiecik ślubny 4 Mać
Rodzice postanowili sie ożenić (tak tak to nie jest właściwy czasownik ale behe szalenie lubi to słowo i używa go zawsze). No a jak tu sie żenić jak panna młoda nie ma bukiecika? Miał być bukiecik broszkowy. Ale ponieważ broszek w domu znalazło się całe 4, to powstał bukiecik beadingowo-broszkowo-sztucznokwiatkowy. I jest przepiękny. Najlepsze jest to, że wszystko, łącznie z półkolistą podstawą pod 'broszki' jest zrobione od podstaw. Ciężko ciąć blok styropianu w jakiś kształt jak się ma ułomną wyobraźnie przestrzenną która wali BSODa na problem 'zrób z sześciana półkule'. Ale dało rade :P
Tak, stoi w szklance od coli, bo sam z siebie owszem stoi, ale nie wolno przy nim zbyt agresywnie oddychać, bo przestanie.
Tak, stoi w szklance od coli, bo sam z siebie owszem stoi, ale nie wolno przy nim zbyt agresywnie oddychać, bo przestanie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






