poniedziałek, 31 grudnia 2012
bo ciezko miec szefa pracoholika
Beh: no dzwonic mozesz... ale nie gwarantuje ze odbiore
jarek: no ale nie bede do ciebie dzwonil o 8 rano tylko tak bardziej o 16
beh: ale ja ci nadal nie gwarantuje ze sie ze mna dogadasz :>>
jarek: ok, to bede dzwonil
sobota, 29 grudnia 2012
Beherit kolczykowa
Bo ją lubię żeby się świeciło :P(i nie,nie zaczęłam nagle pałac miłością do czytelnika,po prostu autokorekta androidowa ładnie wyrazy poprawia :>)
piątek, 28 grudnia 2012
techniczna behe
beh:...co...?
piotr: przetwornice
beh: COOO?a jak to wygląda? albo inaczej, do czego to ma byc?
piotr: do ładowania laptopa
beh: z zapalniczki?
piotr: tak *rozmowa toczy sie dalej*
beh: no ok, to mamy takie że po jednej stronie jest wtyk do zapalniczki a po drugiej wychodzi prund. a na nastepny raz mi mow co do czego potrzebujesz wpiac, a nie ze przetwonica...
sobota, 22 grudnia 2012
czwartek, 20 grudnia 2012
poprzeczka
beh: sluchaj osiagnelam nowy poziom - kopnela mnie folia antystatyczna
wojtek: nie podnos poprzeczki...
środa, 19 grudnia 2012
powiązane or not powiązane
beh: gratulujemy
kuba: moja zona tu przyjedzie.
beh: czy te dwie rzeczy sa jakos powiazane? ;P
poniedziałek, 17 grudnia 2012
piątek, 14 grudnia 2012
task
janusz: etaska?
beh: q-taska!*
janusz: ep! tobie to tylko jedno chodzi po głowie!
beh: nie chodzi. STOI>:>
janusz, zrezygnowany:...jeszcze lepiej...
duma
jarek: miszczu ci tak powiedzial?
beh: nie, zadzwonilam do sonety... ZADZWONILAM. DO. SONETY.
jarek: tak, jestem z ciebie dumny.
czwartek, 13 grudnia 2012
wtorek, 11 grudnia 2012
tel/fax
krzysztof: to prosze jeszcze raz zadzwonic, a my nie bedziemy odbierac telefonu
wojtek, do beh: nie odbieraj telefonu
beh: ok,to akurat robie BARDZO DOBRZE.
rybki
krzysiek: zaraz, musze sie wysiurac
beh: tylko SZYBKO! bo RYBKI!*
* a bo klientela przyszla, postala i poszla, uprzejmie zapytawszy wczesniej czy moze zostawic zywe rybki zeby im nie pozamarzaly w samochodzie. i ta stoja tu te rybki we workach
wojtek, paczy na rybki: to ile? 10 minut w mikrofali?
atak
beh: NIE NIE NIE NIE NIE! ODEJDZ!
janusz: no co, przeciez nie ma -40, tylko -2
beh: ale twoje rece tez maja -2!
janusz: no chyba cie! dwanascie
beh: ta, 12. chyba centymetrow.
janusz: pfff,12. 16 maja
beh: mierzyles?>:>
wycieraczka
beh: eee.. moze darek, on ma duze auto?
mać:a jakie?
beh: nooo.. honde! sedana! i jest srebrna... i ma 2 foteliki... i 12letnie radio... i siateczke w bagazniku... no co sie tak paczysz? przeciez ci duzo informacji podalam
mać odchodzi lekko podlamana behowym stanem wiedzy o samochodach
juz ide!
stary darek, nie ruszajac sie: juz ide.
mlody, z wielkim powątpiewaniem i sarkazmem w glosie: acha...
widac mlody zna swojego ojca nie gorzej niz my :P
czwartek, 6 grudnia 2012
rzeczywistosc atakuje
beh: halo?
jarek: i jak z tym wydrukiem?
beh, nadal usilujac zapanowac nad rzeczywistoscia ktora zjawila sie nagle: em... zrobilam tak.. no.. kolumienki ma...zz tomkiem na mailu caly dzien bylam... i eee... yyy no jest co pokazac szefowi
jarek:... obudzilem cie?
beh: no :P
jarek: buehehehe, to sory juz koncze
beh: nie, jak mnie juz obudziles to bedziesz gadal ze mna,mozesz do mnei dzwonic o 2 w nocy, nie mozesz do mnei dzwonic za 5 siodma wieczor.
jarek: za pietnascie jest
beh, otoczona 3 zegarkami, nie daje rady dojrzec ktora jest godzina: co?...
jarek: no 18:45 jest. hehehehe
środa, 5 grudnia 2012
Eh te chlopy
Beh;kiedy twoj mlody ma urodziny?
Jarek:a na co ci to?
Beh:no potrzebne do zalozenia konta psn.wiec kiedy?
Jarek:...
Dar:coo,ty nie masz tego w glowie?>;>
Jarek: . . .
Beh:esz,zadalam PYTANIE
Jarek: yyy..12 02 dwa tysiace...dwa?
eftepa?
jarek, do beh: eee. NO CZEMU NIE MAMY EFTEPA?
beh: darek, czemu nie mamy eftepa?
dar: czemu nie macie eftepa?
beh; nie mamy
dar: no jak nie mamy... idzcie do kuby!
wtorek, 4 grudnia 2012
pralka vs psvita
beh: netto. 8,5 stowy netto.
dar: wlasnie *gardluje dalej*
beh: ale darek czy ta pralka ma gladzik i ekran dotykowy?!
dar: ta... gadzik to ma, tu *pokazuje na miejsce na proszek* tylkko lubrykantu trzeba
beh: tak i ekran ma przepiekny te kolory rzeczywiste
wojtek: i dotykowy. ale tylko w jedna strone
polecenie sluzbowe
beh: huh?
jarek: no to mikolajowe
beh: konsole?
jarek: tak. naladuj mi. chyba ze trzeba rozladowac, to se w cos pograj.
beh: mwahahaha, czy to jest polecenie sluzbowe?
jarek: hehehehe, tak, to jest polecenie sluzbowe
cos tak czuje... ze beh bedzie sie bawic konsolka przzez najblizsze 2,5 godziny :>
telefon
beh: nie ma, i nie bedzie.
tel: a janusza?
beh: nieee ma. wszyscy mnei porzucili dzis
tel: to czemu sie dalas porzucic?
beh: a bo jakos tak wyszlo. pouciekali no.
tel: a bo mi wisicie jedna fakturke *ple ple na temat fakturki*
tel: i jak nam nie zaplacicie to... to bedziemy was karnymi odsetkami scigac XD
beh: tak! a potem bedziecie nas nawiedzac w koszmarach sennych!
tel: tak dokladnie, to trzym sie.
beh: no, narazie papa.
beh, z przepieknym usmiechem do wojtka: nie mam zielonego pojecia z kim rozmawialam.
bo szacun trza miec
beh patrzy w co zajebal i ze zgroza konstatuje ze tam sa rzeczy za jakies 73 tysiace. netto.
beh; CO ROBISZ IDIOTO?! tam jest zlomu za 70 kafli!
dar: no co, przeciez zabezpieczone jest;
beh: NIE JEST! rozpakowywalismy to! *beh wyciaga piekny okaz tego jak bezmozgim pakowaczem mozna byc - TO , czyli rzecz dosc delikatna,psujaca sie najszybciej i najczesciej, zapakowane w ...woreczek ze struna. nie zzeby pudelko jakies czy folia babelkowa, tak o, wpierdolone 3 takie w woreczku miedzy pudelka.*
beh: widzisz jak ladnie ZABEZPIECZONE to jest?:>
...no i w zasadzie beh powinno byc glupio ze sie wydarla na szefa i to jeszcze tak nieladnie. ale jakos kurwa nie jest :>
piątek, 30 listopada 2012
jak przyprawic beh o zawal
tak o to zupelnym przypadkiem dowiedzialam sie ze klient nie ma bakapu swojej bazy produkcyjnej :> tzn ma... sprzed poltora miesiaca :> zgroza i przerazenie.
środa, 28 listopada 2012
dlaczego oglądamy dokładnie napisaną strone
takie tam, z szefem
dar: a co to za okazja jakas?
beh: dareeek. grabisz sobie!
dar: k. sie zeni?!XDD
beh: ...idiota XD strzelaj dalej...*
*w koncu zgadl ze urodziny :>
majtki
kuba: a majtki ci daja od razu z falbankami?
beh, nianadaza: eee... no ...TAK?
kuba: nieee
beh: ej, bo przyjde jutro i ci udowodnie ze daja!
bo stawianie serwera jest nudne
kuba: ide. sie przewietrzyc. i wylac
beh: lej przez okno...
kuba: to ide sie przewietrzyc
*wraca za 3 minuty siada i dalej marudzi*
kuba: nieeeno kurwaaa ja tu zasne zaraz, lezanka powinna byc
janusz: chopokii ktory sie ze mna przejdzie?
kuba: a za raczke?
janusz: za raczke to ja moge z K. chodzic
beh: za raczke, za nozke...
kuba: za paluszek >:>
beh: ktory?>:>
kuba: szprszm
beh: za paluszek to moge prowadzac
janusz: no to ktory? *wojtek ubiera kurtke*
kuba: a po co?
janusz: jakas szafe trzeba przyniesc czy cos
kuba: eeee?
*nastepuje dluzsze tlumaczenie*
kuba: to mam isc z wami? masz telefon?
beh: kuba IDZ sie przejdz
kuba: masz racje, podje sie przewietrzyc...szosty raz....
...a jest dopiero 14 :P
Okazja
wtorek, 27 listopada 2012
znow hermetycznie
beh, patrzy tepo w algorytm: no ale jest dobrze. agdzie ci sie wywala?
jarek: wyciagnij to na liste.
beh: jest, i dziala, wszystko mam na true.
jarek: hmmm, to czekaj...
beh: a jak zrobic kolorki?
jarek: wejdz w 'organizuj liste' i w 'kolory' wybierz warunek i wpisz 'ficzers równa sie true'
beh wklepuje poslusznie features == true; : ty, no działa, pokolorowalo sie to o co ci chodzi?
jarek: a co wpialas? bo ja wpisalem pojedyncze rowna sie (=)
beh:... podwojne...
jarek: ooo... a to sie rozni?
beh: TAAAAK
jarek: a to dzieki *rozlacza sie*
*beh podaza klepac maila z instrukcja lopatologiczna czym sie rozni = od =='*, czy jarek pojal? stay tunned :>
poniedziałek, 26 listopada 2012
dumna i blada
beh: y? czemu nie powinienes mowic?
jarek: a bo sie bedziesz chwalic *dluzszy opic PO CO to bylo co robilam*... ale nie zebym taki madry byl tylko juz mialem, tylko potrzebowalem przerobic, ale dzieki tobie wiedzialem ze sobie to mam zrzutować nawiasem. dzielny jestem, nie?
beh: niezwykle, jestem z ciebie dumna!
jarek: NOOO W KONCU TO USLYSZALEM!
dowcip hermetyczny
Witam, A gdzie jest zadeklarowany/utworzony obiekt d ? Bo - jak sądzę - to jest klucz do odpowiedzi dlaczego jest błąd. Pozdrawiam, Zbyszek
odpwoiedz: Obiekt jest zadeklarowany wyżej.
chochelka
- i kupilam sobie wode toaletowa
andrzej: wode toaletowa? to nie moglas sobie w lazience chochelka nabrac? >:>
...no normalnie... rodzina patologiczna XD
piątek, 23 listopada 2012
smietnik& mydelniczka
beh: to kubusiu jest klapa od kosza
*kuba nadal wymachuje urwanym/odpadnietym kawalkiem tego co u nas robi za pojemnik na smieci. reszta pojemnika sie rozpada*: no kurwaaaa! i jeszcze po chuj ktos tu krzeslo do gory nogami postawil!
beh, wyjac ze smiechu: idzze juz chllopie do domu
*kuba wybywa aby wrocic za chwile klnac pod nosem*
kuba: ...jebana kurwa mydelniczke co nie dziala
beh: co chcesz od mydelniczki? bardzo dobry router! ej ej *kuba wyrywa kabelek od mydelniczki* co mi internet psujeesz?! do domu miales isc!
kuba: nie ide! flaszke se kupie! nie ide
zamot piatkowy
- kurwa poszedlem bez garow
beh: poszedles umyc gary bez garow?
kuba: tak. to trzeba byc udanym... ja juz musze isc do domu...
skroty myslowe to zla rzecz na serwisie
beh: ciesze sie ze dochodzisz z takich powodow :>
nie ma to jak samokrytyka
*pare godzin pozniej*
beh: ty wiesz, to sie da zrobic co chcesz, tylko na wydruku tekstowym
jarek: no i zajebiscie. znaczy ze wyszedlem na idiote ;P
drucik
beh: ZGUBILES MOJ DRUCIK?!
kuba: a bo sie nim bawilem
beh: kuba... on byl tam przywiazany...
*sprobujcie wrzucic do torebki NIE zwiazana ladowarke :>
czwartek, 22 listopada 2012
jazdaaa
beh: [szefy] jestem wam do czegos potzrebna?
jarek: no oczywiscie!
beh: do czego?oO
jarek: do pracy :P
beh: aha, to jadde w trase...
jarek; łooo boze... ale wrocisz jeszcze dzis?
beh: no tak tak, postaram sie wrocic przed 17... tylko na twardowskiego jade
*chwile pozniej*
beh: a jak do css dojechac?
*wojtek cierpliwie tlumaczy*
jarek: jak zobaczysz tablice zakopane, to nie tam, to znaczy ze sie zgubilas
...odnosze wrazenie ze jest zlosliwy, a behowe gubienie sie staje sie powoli legenda firmy >:>
..bo behe ma dyzur na mycie garow
janusz: ooo przepraszam, ja mam jeden
beh: bo tys jest porzadny
janusz: jakby s. s. albo k. [szefy] mieli dyzur to ja bym pil herbate w szesciu kubkach
beh: albo w tym dniu NAGLE zabrakolby kawy. i herbaty. a woda zamknieta by byla na kluczyk
*chwile pozniej*
beh: no kuba, bez ciebie jak bez reki
janusz, podspiewuje: PIJE kuba...
beh: JA CI DAM PIJE! nie ma juz picia dzisiaj!
janusz: chlopaki, jakbyscie chcieli pic, to przyjdzcie do mnie, ja wam dam kubek...
qv
kuba: dyktuj:
wojtek; KU [q] FAŁ [v]
behe: mwahahaa, dobrze ze nie kutask [q-task]
[edit]
kuba aktywuje winde telefonem: ta... no. jaaa
wojtek: a potem oni odsluchuja takie nagrania : 'ja, no *pfrrrlt*'
trudna sztuka wysylania maili
beh: wtf? z ch.? to on sie p. nazywa...
janusz: a niech i tak bedzie *zaczyna odpisywac* 'achtung'... a nie 'witam'...
skomplikowana topografia krakowa jest
wojtek: a gdzie to jest?
beh: no tam tam... obok monte cassino
wojtek, wklepujac w mapsy nazwe ulicy: no tak... przeciez ja tam mieszkam...
kaluza
darek: rozuuumiem. a to czemu nie zaparkowalas tylem?
beh: ...==; bo nie umiem? nihdy nie umialam? zawsze jak chce zaparkowac tylem to laduje poltora metra dalej niz mi sie wydaje. a bacz ze stoje miedzy toba a matizem* :>
dar: jakbys sie przytulila do matiza to by sie nic nie stalo...
beh: obawiam sie ze przytulilabym sie wlasnie do ciebie i to tak bardzo mocno :>
*matiz, a raczej Matiz jest naszym firmowym autem, jednym z 4, ale najbardziej przerazajacym. beh woli wziasc cokolwiek innego, nawet seiciaka bez benzyny, niz matiza.
środa, 21 listopada 2012
domowo
beh, przyglada sie idealnie gladkim klawisza SD: ale to tylko WSAD jest wytarty... co oznacza ze chodze do tylu i w prawo.
matka popada w histeryczny smiech, nie widzac zwiazku miedzy jednym a drugim, ech ci nie-gracze
mamuska: teraz pojde zrobic herbate, a potem przyjde sie wysikac
beh: NIE! DO kibla sie idz wysikaj a nie tu!
mamuska: ojtam cicho, nie rozsmieszaj mnie bo narobie w pory.
godzina 4 nadeszla.
janusz: jak ty sie odzywasz! do starszego pana...
beh, wychyla sie zza sciany: KIZIMIZI MOJ MRUCZUSIU. lepiej?:>
janusz: chlopakiiii, wezcie ta k. co ja z nia mam...
beh: ty nic ze mna nie masz! z zona masz, dwokje!
janusz: a ty tylko o jednym!
beh: a bo sie wystawiasz... *mamrota* nu, dobrze ze nie wypinasz
ot, usprawniamy prace
wojtek: to bedzie kicha
beh: ...to ja zarzniecie
*chwila ciszy*
wojtek& beh: yeaaah!
beh: ale bedzie fajnie!
no nie wyszlo.
janusz, siedzi i czyta: ...per la vostra collaborazione
beh: ze co? dziekuja nam za KOLABORACJE?
wtorek, 20 listopada 2012
poniedziałek, 19 listopada 2012
pokora
jarek: no po ostatniej akcji to tak. przeciez dlatego nie wzialem od niego za to kasy, zeby... zeby
beh: zeby miec na niego haka?XD
jarek: mniej wiecej
beh: i dobrze, moze gosciu spokornieje
jarek: ooo wlasnie. ale on sie przyznal ze dupy chcieli poogladac
beh: bo pornole to trza umic ogladac. albo przyjsc do mnie na nauki >:>
jarek: mwahaha, dobra :>
piątek, 16 listopada 2012
gryz
janusz: a kogo mam stresowac? ciebie?
beh: no. bo ja ci sie odgryze :>
kuba: uwazaj zeby ci nie odgryzla
beh: nu, dobrzes to ujal :>
haaapeee yet again
No to siedzimy i szukamy. znalezlismy COS. no to na strone producenta, sprawdzamy z jakimi procami to bangla.
beh: no ok, ale co to za proc tam jest.
wojtek: core duo...
beh: no... ale ktory *pokazuje na liste 15 czy 20 wierszy zaczynajacych sie od 'core duo'
*wojtek, patrzy smetnie na plyte*
beh: wez to rozkrec... chyba od gory ?
*wojtek, bierze torxa i rozkreca*
beh: to na torksach jest?!
wojtek: wszytko jest na torksach ><
beh, glosem zarezerwowanym dla najwiekszego przeklenstwa: HA PE.
wojtek: od dzis nie lubimy HA PE
beh: nieee, HA PE nie lubimy od dawna, od dzis nasza nienawisc do niego wzrasta
polityka
beh: hm. nie, trzeba ja napisac od nowa. co oczywiscie moge zrobic, tylko kto za to zaplaci?
*cisza jaka zalegla w telefonie spowodowala ze beh zaczela sie obawiac ze ow telefon sie zepsul*
PK; to... ja zapytam szefa...
call ended
beh, do jarka: dostaniesz maila, albo telefon, odnosnie wiekowania kontrahentow, z ch. bo oni chca cos zupelnie nowego pod haslem 'przerobic' :> to sie ladnie zapytalam kto za to zaplaci.
jarek: a co musisz tam zrobic?
beh: a bo ja wiem? przerobic zapytanie sql. nie wiem, musze nad tym siasc i pomyslec
*nastepuje technobabble-dialog JAK*
*dzwoni telefon*
jarek: 508? a kto to? *odbiera, beh sie oddala*
jarek: nhooo to masz analize do zrobienia =]
beh: a co, to 508 to ch.?
jarek: tak, drugi szef. bo ja ci opowiem czemu tak
beh: staaary, ty tu jestes od polityki, ja sie nie znam
jarek: to ci nie bede opowiadal
beh: alez opowiedz, ja chetnie wyslucham, moze mi sie to kiedys przyda
jarek: trza ich zaczac przyzwyczajac ze za rozne rzeczy beda musieli placic. ale jak zrobisz to im tego nie wysylaj. najwczesniej we wtorek :>
didaskalia: przerobienie tej analizy zajelo beh 3 minuty, z czego 2 to odpalanie ssms i laczenie sie do serwera klienta.
mgla na nas zle dziala
beh: dlaczego?
kuba: bo garow nie umyl wczoraj
beh: ale nie jego dyzur byl
kuba: no jak to, wczoraj jego
beh: wczoraj czwartek, moj dyzur, to mnie trzeba opierdzielic
kuba: oooo, no to faktycznie
beh: to mnie opierdzielaj
kuba: opierdzielam cie
beh: czuje sie opierdzielona
*beh, patrzy na telefon tam sms od szefa nr2 o tresci: 9834679 mniej wiecej. odpisuje:'ciesze sie twoim szczesciem, ale o co kaman???'
jarek, przez telefon: no co, nie domyslilas sie? to jest nume rteamviewera do m. za 10 minut na biuro przyjdzie dllka trzeba im tam ja podmienic na ta co przyjdzie. no przeciez to proste jest, nie domyslilas sie? XD
beh:...jarek... wiem ze jest mgla... ale przejrzyj na oczy XD
jarek: przeciez to oczywiste bylo :P
...a jest dopiero 9,20 :>
czwartek, 15 listopada 2012
nerwowosc
beh: nerwowy, bo mie widzi. jakby mie nie widziaU to by nie byl nerwowy *drze sie do drugiego pokoju* PRAWDAAAA JANUSZUUU?
janusz: nie wiem o czym tam mamroczesz ale pewnie masz racje
pr0n nadal niebezpieczny :P
jarek: taa, i pawel sie do tego przyznal, i jeszcze sie pozalil ze nic z chlopakami nie poogladali zanim sie spierdzielilo
*chwile pozniej*
jarek: przyjedzie tu ktos po tego kompa, ale nie pawel wiec ani slowa co sie stalo :>
beh: no jak co sie stalo. zepsulo sie i naprawilismy >:>
środa, 14 listopada 2012
nie dziala?
beh: a nie wiem co to jest. krzysiek to przyniosl, polozyl i uciekl
wojtek, rozkrecajac kompa: hmmm, to ja juz wiem czemu nie dziala
*beh podchodzi, patrzy na smetnie zwisajace kable*
wojtek: ...jak ma dzialac jak jest dysk odpiety
beh: przesaaaadzasz.
wojtek: taaka, taka drobnostka nie powinna wplywac na dzialanie kompa.
kadzenia ciag dalszy
beh: zyl w swietym spokoju.
janusz: aaaa, nie zaprzeczam, nie zaprzeczam
beh:... kurwa=.=;
wojtek: zdjecia ogladnalem, kompa sprawdzilem, defrag sie robi
beh: masakra, nie?
wojtek: no... nie chce sie zawiesic
bo kazdemu trzeba pokadzic czasem
janusz, wcinajac sie w rozmowe z drugiego pokoju: no no no, prosze tam nie obgadywac
beh: CHICHO TAM, gumowe ucho...bedzie mi tu dogadywal
janusz: ty tez caly czas gadasz cos
beh: idzżee! dziadzie wstretny....paskudny....
janusz: ty babo okropna!
lewitacja
beh, z blaza w glosie:...albowiem! nie umiem lewitowac nad biurkiem
sobota, 10 listopada 2012
wspominki dnia dzisiejszego
beh: pioootr, wezze ty mnie nie przepraszaj, klne gorzej od ciebie
piotr: e tam. pierdolisz XD
beh: bym pierdolila by,m dupa ruszala
piotr: a mnie w podstawowce uczyli ze sa sposoby ruchania
beh:...bez dupy ruszania wiem wiem.
piotr, czyms co wedle niego uchodzi za szept:...a chyba jakis klient u nas jest
beh, swiadoma ze kolega szef nr 3 pomylil praktykantke z klientem": e, i dobrze, niech sie uczy :>
i tak, mamy praktykantke. laska sie wykazala tytanicznym wysilkiem, wiekszym niz beh podczas 2 jej praktyk, bo przyszla do firmy juz DWA razy w ciagu tygodnia. tylko ze a) ona nie chce byc informatyk tylko grafik. b) nie ma do tego zaciecia :> c) ona jeszcze nie wie co to znaczy byc Grafikiem >:> mam nadzieje ze juz nie przyjdzie... niczego sie od nas nie nauczy, bo nie chce,a i my nie mamy czasu na tlumaczenia bo jednak czasami zdaza nam sie pracowac ;P poza tym... NIKT nigdy nie nauczyl sie programowania siedzac komus za ramieniem. kolejna zajebistosc naszej firmy polega na tym, ze nikt nie wie jak laska ma na imie :> beh nawet nie wie jak laska wyglada, mimo ze owa laska siedziaala z nia 3 godziny na serwisie... beheritowa moc ignorowania ludzi - level master.
piątek, 9 listopada 2012
kawa. dobra kawa
beh: ano
piotr, lapie za kubek: bo on taka dobra kawe robi. ja lubie *upija lyk* taaak, dobra kawa *wychyla kubek do dna, beh stoi z wielkim WTF na twarzy*. jakby co to ciebie tu nie bylo
beh: tak. i ciebie tu tez nie bylo. i wogole nigdy nikogo nie bylo na serwisie XD
dar, krazy po biurze: zrobilem sobie kawe
beh zaczyna sie smiac
dar:... tylko nie wiem gdzie sobie ja polozylem *idzie do gabinetu*
*beh leje ze smiechu*
dar, patrzy na beh umierajaca juz ze smiechu: co, piotrek mi wypil?
*beh tylko kiwa glowa, w tym momencie zza sciany wylania sie wyszczerzona twarz piotra ktorej dar pokazuje miedzynarodowy gest pokoju*
piotr: bo ty robisz zajebista kawe XD.. no pojde ci kubek umyc XD
biuro
bhe, dzwoni: dzie jestes?
dar, slychac procesy zachodzace w mozgu, walczace z klasycnym WTF: eee, w firmie? jestem w firmie od godziny 8.00
beh:...i sie ukrywasz, cie nie widzialam?.. *konczy rozmowe, idzie na gore, do prezesa*
beh: mowilam ze mamy za duze biuro...
dar: nie za duze tylko w ksztalcie litery L, a ja jestem za zakretem
beh: i siedzisz pod biurkiem!
dar, rozpierajac sie wygodniej na fotlu: tak wlasnie :>
czwartek, 8 listopada 2012
hmmm
beh: CUKRZYCA!
jarek: kurna, jakby mi sie okres zblizal
*beh strategicznie umiera ze smiechu*
beh: a ty co, masz z zona uklad wspolny?
jarek: a jak :P
rozmowa pracownika z szefem
beh, przebudzona z letargu: DZIE?!
jarek:...LAC!...siusiu...
beh: a, to zezwalam...
heddesk
p: bo ja w tej sprawie co wczoraj, dalej nie mam dostepu do tej faktury [chodzilo o uprawnienia, ze pani nie moze wystaiwac FV]
beh: ale wie pani co, ten login ma uprawnienia do wlasciwych faktur, i wszystkie agnieszki* tez maja... tam na tym magazynie poprostu NIE MA FV, jest FV-H.
p: a... bo wie pani co... ja sie temu NIGDY NIE PRZYGLĄDAŁAM *kliku kliku*... aaa faktycnie jest, dziekuje.
* tak jakos wyszlo ze wszystkie panie obslugujace enove maja na imie agnieszka
środa, 7 listopada 2012
rozmowa z szefem :>
jarek: no wiem wiem... ale wiesz, jak mi zrobisz na zagodzine to tez sie nic nie stanie *zlosliwy smiech*
wina
beh, patrzac na wojtka: ...i to jest napewno wszystko twoja wina!... bo czyjas byc musi!
wojtek paczy z politowaniem: no... wiem. bo jestem najblizej?:>
beh: taaaak wlasnie! ciesze sie ze sie rozumiemy :P
szefy
beh: oooo Piotr... jestes ostatnim szefem ktorego nie-nienawidze dzisiaj.
piotr, stojąc 20 cm od beh: OOOOO, JEEEEST! laaaa LALALAAA
beh:...ale spiewaj dalej, spiewaj dalej >:>
wymagania
I kwiatuszka?:D Takiego wyrównania niestety nie da się zrobić, enova nie pozwala na wyrównanie do góry w komórce, mogę co najwyżej pojeździć wartością na boki. natomiast z tego co widziałam to cena detaliczna jest pogrubiona.
W dniu 2012-11-07 11:07, Tomasz pisze:
żeby cena zakupu brutto w okienku była na równi z ceną zakupu netto a cena detaliczna pogrubiona i na poziomie W. VAT det.
From: behSent: Wednesday, November 07, 2012 10:50 AMTo: tomaszSubject: Re: Chomik Gdów - wydrukPoziomy? to znaczy?
konkursik
beh: no nic. mozesz mie przytulic
janusz: nieee, bo ty sie wygadasz i wszyscy beda chcieli
beh: ale ja duza jestem to sie zmieszcza. CZLONKI mam dlugie :>
janusz: my tez mamy. ROZNE
beh: czyli co, jakis konkursik?>:>
piątek, 2 listopada 2012
ze srody
beh, w pelni niezrozumienia: eeee... lubie cie?
dar, z mina jakby mu beh matke gazeta pobila: o jak mi pojechala...nieee, nie bede z toba gadac
*3 godziny pozniej*
beh: wzialbys mi kurwa cos milego powiedzial czy co ;/
dar: ladnie dzisiaj wygladasz.
beh: nie wierze ci.
dar: wiedzialem ze tak bedzie...
środa, 31 października 2012
rozmowy
jarek, wykazujac pelnie niezrozumienia: ze co?
beh: kojarzysz listy w enovie? to tam na gorze sobie mozesz powybierac. to jest kondyszon na wju.
jarek: wju to wiem, to widok.. a kondyszon?
beh: warunek.
jarek: no to tak do mnie mow a nie jakies kondyszon na wju!... no. NIE WIEM.
beh, dziubdziusa do klienta glosem slodkim jak miod:... i co wyszlo?
klient: data... poszlo... 'brak uprawnien', hehehe
beh:* odglos facepalma* KURWA!
klient: BUAHAHAHAHA
[ten sam klient, duzo pozniej]
request: zrob analize przedstawiciele-rozbicie na towary.
k: no dobra, ale tu jest rozbite na towary... a ja to bym chcial zeby nie bylo, tylko zeby byla suma z kontrahenta, te towary to mi w zasadzie nie sa potrzebne
beh:...to czemu mi tego pan nie powiedzial WCZESCNIEJ?
k, rechotajac: a bo teraz mowie =]
beh, konczy rozmowe i idzie sie wydzierac na szefa nr 2
piątek, 26 października 2012
Opony niewazne...
Wpada beherit do gumiarzy z wzrokiem dzikim a wlosem rozwianym:wymienicie mi opony?a z reszta nie wazne opony, ALE DAJCIE MI SIE WYSIKAC!
Pani w smiech i pokazuje na upragnione drzwi
Laptop pana przedstawiciela handlowego
Takiego goscia to bym lala stylem od topora az by nic nie zostalo...jak. JAK kurwa mozna zrobic dziure na wylot w obudowie laptopa...
scisly opis
dar: yyy tak.
argh
[k]lient:... i nie bedzie xp?
beh: nie, bo nie ma sterownikow do tego laptopa
k: a nie ma czegos zeby wyrzucic calkiem ta siodemke? [win 7]
beh: alez ja moge ja panu wyrzucic i zainstalowac xp, ale dostanie pan niepelnowartosciowego laptopa bo nie bedzie nic dzialac.
k, widac jak mu sie trybiki obracaja w mozgu: acha... to nie bedzie xp?
beh: nie... bo ... nie ...bedzie... sterownikow. do niczego. nie beda dzialay klawisze funcyjne, internet NIC.
k, trybiki sie przepalaja: znaczy nie mam szukac na internecie? bo mamy takiego komputerowca
beh: szukalismy z kolega wczoraj przez 3 godziny. NIE MA. karta sieciowa dzialala raz na 10 razy
k: ale tu nie ma karty sieciowej
beh popada w szalenstwo patrzac na kabel i rjtke wpieta w rzeczonego laptopa: jest. bo jest internet.
k: ale internet to wifi.
beh, zaczyna tesknie patrzyc na okno ktorym mozna uciec: ... no wlasnie.
cdn, jak nabiore mocy to pokarze co gosc zrobil z poprzednim laptopem.
czwartek, 25 października 2012
kijem go
darek: widzisz? dobrze ze ci wiecej czasu dalem :P
beh: pacz. ludzki pan. a mogl ci kijem przypierdolic
darek: normalnieee... jakby mi nie zal tej kawy bylo... *machanie sugerujace chec wylania beh kawy na glowe*
poniedziałek, 22 października 2012
daje?
jare: noo, to juz cos :>
beh: a ha ha... sie nauczyl :>
czwartek, 18 października 2012
osiagi
jarek: NIE. ty do nich zadzwonisz i [nastepuje tlumaczenie]
beh: ale wiesz ze jak ja dzwonie to chuja osiagam. a i to nie, bo jakkbym CHUJA osiagala to byloby sie czym chwalic, ale ja NIC nie osiagam
*jarek wybywa zanoszac sie smiechem*
środa, 17 października 2012
fontanna
beh sie zawiesza: ze co?
jarek.wytrysk.
beh: wodotrysk...?
jarek: nieee wytrysk. nie wiesz ze wszystko jest wytrysk? pan K. mnie tego nauczyl :>
beh: panu K. szkodzi mienie firmy pod chaupa.
jarek: no dobra dobra FONTANNA. moze byc? XD
zabawka
jare: butelke...?
beh, wychodzac: nieeee File.WriteAllLines
jar, po znaczacej ciszy wyrazajacej absolutny brak zrozumienia co zostalo wlasnie powiedziane:...cieszy mnie to niezwykle...
wtorek, 16 października 2012
made my day.
beheroot
13:50:22 object reference!*
mackowaty
13:51:01 @_@
13:51:07 nie klnij do mnie, kurwa.
*...not set to an instance of an object. Jeden z moich ulubionych bledow
kaszel
beh: jakby byl sraczką to bys mial przejebane XD
pamiec juz nie ta...
beh: oczywiscie.
kuba: oczywiscie. a jakies dane?
krzysztof: [przedstawia problem] ..no i jakies dane dostepowe do serwera?
*beh, dyktuje z pamieci IP i zajebiscie_dlugie_haslo*
krzysztof: taaak taaak. zapamietalem wszystko. jak bedziesz w moim wieku...
beh, zalamuje sie w ciszy: ...na esie masz taki fajny pliczek, do niego haslo jest KROTKIE wiec sobie dasz rade...
a propos poprzedniego posta: po godzinie kombinowania z haslami kubuś sie wkurwil i shaczyl ubuntu... w 3 minuty...
haslo
beh: a probowales [podaje jadna z modyfikacji naszych hasel]
kuba: nie wchodzi. kurwaaa [..] nie wchodzi. pierd z kleksem tez nie wchodzi. ja pierdole.
piątek, 12 października 2012
szefu beze mnie zyc nie moze...
od slowa do slowa wyszlo ze mam zrobiony permanentny makijaz
dar: ..ze co?
beh: no makijaz permantnty... zobaczysz w poniedzialek
dar: koniecznie!
beh: co, bedziesz tam od rana siedzial?:P
dar: co ty, ja juz w niedziele przyjde do pracy i bede czekal
dar: ale co, podoab ci sie? zadowolona jestes?
beh: bardzo. tzn z tego co widze spod opuchlizny
dar: dobra, to przyjde do biura i przekaze chlopakom ze sie maja zachwycac. dyscyplina musi byc
czwartek, 11 października 2012
czeska wodka
beh idzie, spoglada na korytarz, przychodzi wojtek spoglada w tym samym kierunku: ej wy tez to widzicie? bo juz myslalem ze mi sie cos z wizja stalo
beh: bylo nie pic. czeskiej wodki!
wojtek: made in china.
beh: mgla made in china. i czeska wodka.
hapeee
wojtek: jakby sobie nie moglii kupic czegos innego
beh: a to juz jest kolejny hpk ktory nam krwi psuje
wojtek, wybitnie ciotopedalskim glosem: a jaki masz komputeeer? haaaa peeee?
beh: a jakieeej jestes orientacjiiii? haaapeeee
środa, 10 października 2012
sekretarkowania ciag dalszy
beh: a dobra czy paskudna?
jarek, nie wydajac dzwieku: =.= paskudna...
Jeszcze jedno zdjecie
dla zainteresowanych tu jest szerszy opis http://www.fortyck.pl/fort_47a_wegrzce.htm wiecej fotek z wnetrza nie mam, bo glupio tak popierdalac z szalenstwem w oku i pstrykac foty telefonem :P Znamiennym jest ze gorna serwerownia zanjduje sie obok skladu amunicji, do ktorego o ile da sie wejsc jakos tak zgietym w pol, o tyle wyjsc juz trzeba niemalze na kolanach :P
kawa...
jarek, niemalze przybiega i konspiracyjnym szeptem przez korytarz: mlodaaa, zaraz sobie pojdziesz zapalic... zrobze 2 kawy biale.
*beh, zawraca, robi kawe, niesie*
Nie dosc ze zalana zostala podloga, to jeszcze oberwalo sie troche spodniom partnera z ktorym szefy gadaly :> Ale na przestraszone 'nie oblalam pana?' stwierdzil ze nie. Mily czlowiek :>
wtorek, 9 października 2012
Gdzie ja trafilam
Idziesz sobie korytarzem w biurze klienta...na 2 pietrze...i widzisz cos takiego w podlodze. Ale mimo wszystko zajebiste miejsce na biuro:P
poniedziałek, 8 października 2012
grup
Dostal janusz... 3 dni pozniej przyszedl krzysztof ze ponoc dobra kawe robia tutaj...
krzysiek: ...bo janusz mowil ze ty dobra kawe z cynamonem robisz...
beh: z cynamonem? nieee, z kakaem
krzysiek: to ja bym poprosil taka? *daje filizaneczke*
beh: eee to za male jest, porzadny kubek musi byc *robi*
*3 minuty pozniej*
janusz: a jaaaa? a dla mnie czemu nie ma 'kawy z cynamonem'?
beh: a chciales??
janusz: no pewnie
*beh robi nastepne kawakao. po namysle bierze kolejny kubek i robi jeszcze jedno*
beh, stawiajac kawakao januszowi na biurku: nasci.
beh, toczac sie do gabinetu: masz, zeby nie bylo zes pominiety
jarek; a co tooo?
beh: dobre. a jak niedobre to tam jest kwiatek do podlania :>
jarek: ja to pilem z mysla ze to kawa jest... i tak pije pije i tak 'skad ty taka dobra kawe masz'..
beh: a to nie kawa
jarek:...a potem se mysle...ooo ty pajacu XD
...jeszcze tylko kuba zostal i wojtek...obaj poki co nieobecni
*bo grobem tego nazwac nie mozna...
sobota, 6 października 2012
piątek, 5 października 2012
po cos?
jarek: wolasz mnie tutaj po cos?
beh: nie, przepycham cie bo mi stoisz na drodze
konwersacje
jarek: no i naawet dziala [na drukarce iglowej]. zajebiscie... dobrze, bo babka go miala miec w poniedzialek...
beh: tamten poniedzialek?
jarek: aha :P
beh: no ups... troche nam sie obsunelo :P
jarek: p sie wydupcyl, pradu nie mieli
beh: i co?
jarek: i musialem im postawic serwer...ale nie wiedzialem ktory. to wylaczylem oba
urlop
jarek: oki
*widac szybkie myslowe procesy zachodzace pod czaszka*
jarek: ale ze tak caly? >:> *
beh: nieeeee no. moge tu przyjechac na 9:00... *
jarek: dobra
beh: ...WYJECHAC O 9:50
jarek: nie gadaj juz!
beh: ...i wrocic o niewiadomo ktorej :P
jarek, uciekajac: cicho juz! dobra dobra idz!
*kto mieczem wojuje... ze mna? na zlosliwosci?:P
stringi
janusz: stringi? ja tam nigdy nie macalem stringow... na ciele....
beh: no i?...zal ci czy jak? bo wiesz... w 19 wieku trza bylo odkchylic gacie zeby zobaczyc dupe, w XXI trzeba odchylic dupe aby zobacyc majtki
janusz: tak wlasnie. i dlatego koleje polskie padaja!
beh programuje....
jarek: tu cos masz za duzo bo ci wychodzi na nastepna strone
beh: tak wiem wiem, to sa niewidzialne dane ktore ja wiem ze one tam sa a wogole to nie wiem czy sa tam potrzebne*
jarek:oO lol, zajebiscie.
*bez przecinkow. powinno byc bez spacji bo zostalo to powiedziane jako jeden wyraz :P
czwartek, 4 października 2012
milosci
janusz patrzy z mina ktorej nie da sie wyrazic emotami
beh: SZMATKE pomaca
janusz: ale czy to jest wogole cieple?
beh: to nie ma byc cieple, to ma byc mile
janusz: aaa bo ty bys tylko milosci szukala!
beh: no co , jak mie nikt nie kocha to musze miec mile szmatki przynajmniej!
janusz: ale my cie tu wszyscy kochamy! prawda chlopaki?!
beh: taaa, jak psy dziada w ciasnej ulicy :P
poniedziałek, 1 października 2012
fa
jarek:*nastepuje tlumaczenie*... no niby tez mozna to zrobic z pod poziomu faktur... ale z fpp przeszlo w pizdu nierozliczonych. to co ma baba zrobic? przepisac te faktury jeszcze raz?
beh: TAK!
jarek: nhooo, przeciez to takie proste rozwiazanie, ze tez ja na to nie wpadlem :>>>
beh: no widzisz. co bys ty beze mnie zrobil... wiem, zyl w ciszy :>
jarek: ...dobre XD
kk?
kuba: kk?*
*klient
*rozmowa wchodzi w gorne warstwy abstrakcji*
dar: seks w wielkim miescie. ja tam seksu nie mialem. w wielkim miescie
beh: ty miales na wsi
dar: tak, ja mialem seks na wsi
kuba:...z kozą?...
niedziela, 30 września 2012
bycie bucem nie poplaca epilog
kuba: 199.92
beh: mwahahaaha, bardzo dobrze.
kuba: no co, dostala 3 w cenie 2.*
* rzecz w tym ze 2 kosztuja ~200 zl a 3 kosztuja 150 (wytlumaczenie dystrybutora na behowe pytanie 'a czemu tak' bylo 'bo tak;)')
środa, 26 września 2012
hurgot
wojtek: nie mam bo mi kuba zabral
beh: oj boze drogi, to se wez dysk twardy :>
bycie bucem kontynuacja
wojtek & beh patrzac na siebie z wyrazem szalenstwa w oczach: Atol!*
*tu pada nazwa firmy, ale sory, za bardzo na nich ciupie zeby ja tu podac :P
bycie bucem sie nie oplaca
beh: napisz jej czysta! za tne telefon wczoraj *mamrota przeklenstwa na czym swiat stoi*
kuba: nieee... ale jeszcze ze 2 dyszki
beh: tak. 2 dychy za bycie bucem.
wtorek, 25 września 2012
jak uszczesliwic klienta dziurawą prezerwatywą
beh dlubie zza teamviewera, trafia na noda, a nod do beh w te slowa "Licencja wygasła: 131 dni temu"
beh, do pani: pani, widzi pani to co ja?
pani: taaaak, ale to pan szef. on wie o tym
beh: bo wie pani, antyvir jest glownym zamulaczem komputera ale musi byc. a to co wy macie... no nie macie ochrony bez licencji. niby dziala ale nie dziala. to jakby pani miala dziurawą prezerwatywe
pani: BUAHAHAHAHA, przekaze szefowi! ... żeby pani widziala tą radość na jego twarzy!
beh: znaczy uszczęsliwiłam wam szefa? i to czym! dziurawą prezerwatywą!
pani, rechotając jak dzika: no dobrze to my sie postaramy te licencje zdobyć
dyski
-ŁAAAAJ?
- bo ta obudowa jest z dupy i jest mi bardzo wstyd ze ja kupilam to gdzie go mialam wkrecic? na butaprenie przykleic czy sznurkiem rzpywiazac?
- no to przeciez nei moze tak byc... ktos tam bedzie grzebal i co, bedzie NIEPROFESJONALNIE
- ale marudzisz...
- no wezze przekrec...
- no nie mam gdzie! kurwa tam nawet w iejsce dla flopa sie nie da wkrecic tego...
- nie wierze ci
- marudzisz chlopie!
- no musi byc ladnie przykrecone
- chcesz srubokret?!
- dawaj
tak oto 3 osoby de/montowaly 1 kompa ktory swoja polowa jestestwa stal na lodowce a polowa zwisal za lodowke :>
poniedziałek, 24 września 2012
klienci yet again
beh: to znaczy jak dziwnie?
pani: no... no... ja nie wiem jak to pani opowiedziec! no dziwnie!
*beh metaforycznie wali lbem w sciane*
makijaż
beh: dar... to nie 'nowy makijaż'. ja poprostu MAM makijaż ;P
piątek, 21 września 2012
Klienci rozwalaja po raz kolejny
Tak prosze panstwa.to jest komp klienta. Na ktory ktos wylal kawe,na ktorej wyrosla,pozyla i zdechla plesn:>
czwartek, 20 września 2012
informatycy...
wojtek do beh:...jak mam przelaczyc do darka?
beh: oO pojecia nie mam... DAREEEEEK! JAK DO CIEBIE PRZELACZYC!?
dar:POJECIA NIE MAM
beh: A MOZESZ TU PRZYJSC!?
*po skonczonej rozmowie*
beh: nu... banda informatykow a przerosl nas zwykly telefon...
środa, 19 września 2012
piniondze
jarek: i co robisz?
beh: zarabiam pieniadze. DLA FIRMY
jarek: O_o
beh: no oferte skladam na adacie
jarek: aaa, to tobie sie wydaje ze zarabiasz
beh: nieeee, oni mi tam tylko maja kliknac ze tak, ze sa zadowoleni, ze chca
jarek: hm to dopiero masz wizje zarabiania :>
plik
janusz: ale czemu tak?
beh: bo mu sie ten plik nie podobal
janusz: ale czemu?
beh: a bo ja wiem? bo oko mial kaprawe.. i szpotawa stope.
bateria
beh: ...jestesmy ci wdzieczni. chcesz za to zepsuta baterie do upsa?...
czolgi
jarek: gralem jakies 3 godziny wczoraj! no paranoja... ja juz rozumiem czemu oni [jego dzieci] tak napierdalaja w to... wciaga strasznie
beh: ja gralam 8 wczoraj... policz sobie o ktorej bylam w domu. OSIEM :> *beh robi mine 'co ty kurwa wiesz o graniu'*
jarek: i jeszcze mloda* na moim koncie grala wczoraj...
beh: to ci statsy podbila :>
jarek: ano :P
*chwile pozniej, beh lezie do GABINETU*
beh: mwahahahaha, dobre! pokazuj nie widzialam tego
jarek: aaa bo musze sobie pograc chwile i sie biore do roboty
tak oto beh & jarek spedzili 15 minut gapiac sie w ekran. coz bylo na ekranie? World of tanks :>
*'mloda' jarka ma 6 lat XD WOTowcy, uwazajcie! 6latka w czolgu nadchodzi [and she's damn good :>]
wtorek, 18 września 2012
trupy kart
kuba, patrzy smetnie w rozbeblanego kompa: ty, ale to potrzebuje dodatkowego zasilania
beh: haha. nie mamy takiego zasilacza
kuba: no bez kabli nie damy rady
beh, do wojtka: to powiedz piotrowi, ze wiatrak sie kreci...:>
ktos: moze podpiac zasilacz nastepny.
beh: co to da, nadal nie mamy wlasciwej liczby pinow
kolejna karta podpieta do testow, tym razem ATI
komp: PIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII!
beh: ZABIJ GO! ZABIJ!
wojtek, morduje zasilanie kompowi
beh: dziekuje
wojtek, wracajac z nowymi wytycznymi: 'stary ile masz zasilaczy? 6, ale to tylko zeby karte uruchomic'
...a my nadal nie mamy przejsciowki molex-zasilanie grafiki...
EDIT:
piotr przybyl: i co z tymi kartami?
beh: nie mamy jak podpiac
piotr: nie mamy zasilacza?
beh:L kij z zasilaczem, mozna zapiac 2, ale brak nam przejsciowek...jakim graczom zabrales te karty?:>
piotr: ...a nie ma ktos z was niepotrzebnych takich przejsciowek?
*3 pary oczu jak na komende zwracaja sie na beh*
beh:... wezme do domu i podepne do siebie --
poniedziałek, 17 września 2012
tacy jedni
jarek, przerywajac: nie, nie ma. oni wszyscy sa tacy
*beh wraca zalamana wykonywac kolejne 7 telefonow*
piątek, 14 września 2012
dinozaury
beh: w latach 70tych to wiesz, dinozaury po karmelickiej
dar: taaa...PATATAJ! i ci ulani na tych dinozaurach....
środa, 12 września 2012
Widok
Nowe ujecie stwierdzenia 'widok zza okna'.przypominam ze pracuje na 1 pietrze:P(tak wiem ze gowno widac ale czego chciec od aparatu w telefonie...)
wtorek, 11 września 2012
dzieci...
beh: dar... czy ty *NAPRAWDE* bys chcial zebym JA wychowywala twoje dzieci?przeciez ci je popsuje
dar: ...no gorzej juz trafic by nie mogly, a zawsze jakas kontrola jest :P
poniedziałek, 10 września 2012
ita
dar: taaak. bo to jest hapek. ktory jest de best of the best of the best of ...ITALO DISKO CZY!
piątek, 7 września 2012
kabanosy
*beh argumentuje czemu sa dobre i _nie_tluste*
nie doszli do porozumienia
4 miesiace pozniej: 'mloda, masz piatke i biore sobie 3 kabanosy... zajebiste sa' ...i tak juz ktorys raz z rzedu :P
piątek, 24 sierpnia 2012
dziela zebrane
beh:??? wtf? skad ja mam wiedziec ile kosztuje JEDEN kabanos?1*
jarek; a bo bylem samo, bylo mi smutno i zle i ZEZARLEM ci kabanosa
dar: ...no to go przynies tutaj [kompa domowego] to ci chlopaki z nim zrobia
beh: darek, ja predzej komus dupy dam niz pozwole grzebac W MOIM KOMPIE!
dar: ..dawaj tego laptopa twojego ;P
beh: maaa ktooos karte sd?
kuba, spiewaA: czy ktos widzial dziubdziuuuba....
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
power ov tits
beh: buehehehe, power of tits to jest :P
niedziela, 12 sierpnia 2012
Spa&wellnes
sobota, 11 sierpnia 2012
wyprawa- chronologia wydazen absolutnie losowa
jarek:*stukpuk* mloda... A cooo ty robisz? spaaac ci sie chce?
beh, zamotania we wlasne rece i poduszke z zamknietymi oczami, zwinieta w klebek
: NIE KURWA, TRYSKAM ENERGIA, NIE WIDZISZ?!
jarek: ej no nie mow ze bedziesz spac, w dzien?*
beh:* nieartykulowane pomruki przez wiekszosc ludzkosci odczytywane jako 'odejdz albo cie zabije'*
jarek: dobra, obudze cie jak zadzwonia
*ONI dzwonia, kolacja, kurtyna*
*byla 19,40, co oznaczalo ze oboje bylismy na nogach 16 godzin i po przejechaniu ~350 km [niech se kto policzy krakow-wroclaw-sosnica-jelenia gora]
* po kolacji, hotelik yet again*
beh: znalazles ten "internet w pokojach"
jarek:...nie... tak popatrzylem, usiadlem na lozku... potem sie polozylem... i zasnalem
beh, z msciwa satysfakcja na jaka tylko stac czlowieka ktory normalnie je 6 razy dziennie, a teraz zjadl tylko 2 posilki* : taaa, a na mnie mowiles!
jedziemy z jarkiem zapalniczka, 2setny kilometr za nami, beh marudzi jak to ja wszystko boli
beh: kurwa jakie to jest nudne!
jarek: co, droga?
beh: nie! to ze mnie wszystko boli japierdole, juz mi sie nie chce nawet smecic
jarek: wez ty sie staraj o jakas rente czy cos XD
beh: ta, na inwalidztwo umyslowe chyba
jarek: nie no, wezmiesz rente a my se zrobimy zaklad pracy chronionej czy cos
*5 km pozniej*
beh: ale nie mozesz z inetu zrobic zph bo nie masz kurwa podjazdu dla inwalidow
jarek: ojtam ojtam
beh: taaa iwem, pierdolnie sie 2 deseczki na schody pod biurowcem i bedzie
jarek: o! no wlasnie!
* coraz blizej domu*
beh sie kladzie prawie na desce rozdzielczej, ale juz nic nie mowi
jarek, poklada sie na kierownicy: ...kregoslup mnie rypie
beh: XD
jarek: taaa, 2 paralitykow sie zeszlo
beh: to wezze tu zjedz na pobocze sie polozymy...
jarek:...tak! na plaskim. i tir nas przejedzie XD
beh: w sumie... jak ci ktos na plecy nadepnie to sie czasem lepiej robi... no moze nie 24 tony...
*beh, zgina sie w pol w daremnej probie dotniecia broda brzucha [takie cos zerby rozciagnac miesnie karku] z rozpuszczonymi wlosami. jarek zerka katem oka na te wygibasy zakonczone nieruchomym zwisaniem lba*
jarek: alez ty nieszczesliwa jestes
beh: nie smiej sei ze mnie! bo sie pozale... swiatu! ze sie szef ze mnie smieje! *
* na drodze lotos + macdrive*
beh: o, to ten makdonald cosmy wczoraj tu jedli?
jarek: ano
*200 czy tam 100 kilosow dalej*
jarek: jedziemy tankowac
beh: o tu cos... *w tym momencie wylania sie ...lotos+ macdrive, w takim samym ukladzie jak pod wroclawiem*...KURWA! to ten sam makdrajw!
jarek: jezdzimy w kolko! XD
beh: gdzies mnie wywiozl! XD
jarek: w kolko po prostej autostradzie! XD
*co niniejszym czynie: szef sie ze mnie smieje :P
KONKLUZJA: pojechalismy w pizdudaleko w 2 strony [ze 700 km w 2 dni?], do 2 oddzialow 1 firmy [co potem okazalo sie 2 firmami jednego prezesa] nie zalatwilismy polowy zalozonego planu, gdyz napadli nas ludzie w sosnicy zeby im dokonfigurowac system [co mona bylo zrobic zdalnie :>]
uraczono nas paskudna kolacja za to w milym towarzystwie, ktore byloby jeszcze milsze gdyby owo towarzystwo zdawalo sobie sprawe ze beh i jarek juz nie widza na oczy bo wstali o 4 rano i ostatnia rzecza na jaka maja ochote jest picie piwa gdziekolwiek. a teraz drodzy panstwo, beh idzie na urlop, muaaahahahaha!
wtorek, 7 sierpnia 2012
os
beh, zza mgly bolacego ucha i glowy: ty i ten twoj PARSZYWY linux...
ludzie to dziwni są. szef czegostam mial i5, 2 ramu i w7, a jakze. i zmienil stacje na i7, 4gb [albo naweyt 6gb]. A why? 'bo mu ałtluk wolno chodzi i zamula'. na nic sie zdaly tlumaczenia ze plik pst wielkosci 29 GIGA zamuli kazdego outlooka na dowolnej maszynie... :>
środa, 1 sierpnia 2012
dzieńńńdooobry
juba & janusz w pelnym synchronie, mamlajac jak niepelnosprawni:
dzieńńńńdoooobry firma kooonskraaaak...
wtorek, 31 lipca 2012
imie
beh: kubus, ty wiesz jak ten czlek mial na imie?
kuba: jaki czlowiek?
beh: janusz, jak sie ten koles nazywal?
janusz: a nie wiem.
*nastepny dzien*
beh: jarek [szefu2], tu byl taki koles wczoraj, jak on ma na imie?
jarek: a bo ja wiem?
beh: dar[szefu1] jak sie ten koles nazywal co tu byl?
dar: a... hm. nie wiem.
beh: no na litosc, nikt nie wie? boj sie boga!
dar: no coooo! piotrka sie zapytaj...
i tak oto, maja przyjac nowego pracownika, na dziwnych zasadach, a nikt nie wie jak sie gosc nazywa :P bo piotra od 2 dni nie ma :>
ile z was w ten sposob odbiera telefon?
"co ta glupia baba znowu chce ode mnie?!'
*glos ociekajacy slodycza*: 'taaaak slucham?:)'
i to wyjatkowo nie ja odbieralam :P a w zasadzie nie 'wyjatkowo'. ja nie odbieram telefonow unless jestem sama :P
urodziny
jarek, glosem szczerego zdziwienia: ...a nie jutro?
beh: ==' sprawdz sobie w dowodzie... tak czy inaczej najlepszego!
niedziela, 29 lipca 2012
piątek, 27 lipca 2012
maila ciag dalszy
beh:...dzie leziesz?
jarek: a spierdalam stad, bo jestem wkurwiony i nawet mnie nie pytaj o maila.
beh:...a maila mi dalej nie wyslales >:>
jarek: *wrrrr*
czwartek, 26 lipca 2012
kable
beh: a co wyscie robili?
kuba: kable kladlismy
beh: w?
kuba: no kabelki, druty...
beh: no rozumiem, ciagliscie druta, ale gdzie?:P
lukasz:... ja bym juz nie brnal w ten temat dalej kuba
mejla!
"jarek! maila!"
"zaaaraz ci wysle"
*godzine pozniej*
"JAREK, MEJLA"
"tak tak pamietam"
*15 minut pozniej*
"co miales zrobic? masz cos dla mnie?"
"???"
*3 godziny pozniej*
"JAAAREEEK, MEEEEJLAAAA"
"oo, mam w chuj mejli dla ciebie, ci powysylam zaraz ze nie pozbierasz sie"
ostatnia konwersacja miala miejsce o 13, czekam do tej pory :P co za firma, zeby pracownik szefa poganial zeby robote dal... XD
środa, 25 lipca 2012
erzatz
jarek: wiesz co, jest takie powiedzenie 'masz leb i chuj to kombinuj'. ale jakos ci nie moge tego powiedziec XD
beh:... no wiesz, moge sobie jaakis erzatz załatwic jak cie to usatysfakcjonuje XD
a ja sram na pzu...
witam serdecznie ...
przede wszystkim bardzo dziękuję za przyjęcie mojego zaproszenia ;-) Pani Katarzyno - mam do Pani pytanie; z racji posiadanego doświadczenia w branży ubezpieczeń ; imponujące 6 lat pracy w PZU, chciałbym Pani zaproponować spotkanie na którym przedstawiłbym Pani ofertę ofertę współpracy w branży usług odszkodowawczych - byłaby Pani zainteresowana takim spotkaniem ? Bede wdzięczny za poświęcenie mi kilkudziesięciu minut - pozdrawiam, dobrego popołudnia...
Piotr
a jo żech była miła i żem mu łodpisała:
Pan wybaczy bulwarowe słownictwo, ale absolutnie rzygam branżą ubezpieczeniową i gdyby nie to, że prawo zmusza mnie do posiadania ubezpieczenia to już nigdy więcej bym nie tykała niczego co ma 'ubezpieczenie' w nazwie.z niecierpliwością oczekuje odpowiedzi... ciekwe czy wogole nadejdzie :>
A akwizytorem czegokolwiek nie będę nigdy gdyż ludzie za bardzo mnie irytują i obawiam się że mogłabym potencjalnego klienta zatłuc laptopem bądź krzesłem, a to nie wpłynęłoby pozytywnie na wizerunek Pańskiej firmy. ;P
Mam nadzieję że choć moja odpowiedź odmowna jest, to przynajmniej Pan się uśmiał. Pozdrawiam :)
jajka
janusz: tak, ale tka namiastka, bo zostaly mi dwa jajka
kuba: oooo janusz, to jak ci dwa jajka zostaly to jest dobrze XD
MMOwe gadki
healer: heart attack maybe...
ktos: akan, how much exp u get from cfarting*?
akanash: im not getting exp from farting, whats wrong with u >.>
*mialo byc crafting, ale nie wiszlo najwyrazniej :P
piątek, 20 lipca 2012
środa, 18 lipca 2012
zycie
beh: ...porzeczka?
janusz: ==; DZIEWCZYNKA
poniedziałek, 16 lipca 2012
hasla
janusz: ...zeby jeszcze moje dzieci sie tak uczyc chcialy jak ty
beh: a ty co, zmywarki nie maasz?
janusz: ALE JA PRZECIEZ NIE MOWIE O TYM TYLKO!
beh: a o czym? o co ci kaman?
janusz: a idz sie tam hasel* ucz na pamiec bo ci zabiore i nie bediesz miec i co zrobisz
beh: ale CO mi zabierzesz? mojego PRYWATNEGO laptopa?:P
*janusz wychodzi jak burza mamrotajac klatwy pod nosem*
*a hasla wyslane na maila, zajebiscie skomplikowane, jkaby ktos kota rzucil na klawiature, w stylu : Jhjg<*(^lej#
czwartek, 5 lipca 2012
niebylejakie
krysztof: glownie powietrze... ale jakbys chciala czarnobialy monitor to sie znajdzie
krzysztof, rozglada sie: o widze ze karimatki sa
beh:... wor segregatorow..
janusz: kiedys nawet jakies majty byly..i to niebylejakie majty bo samego piotra!
przecinek
beh, tonem rodzica tlumaczacego dziecku ze nie wpycha sie gwozdzi do kontaktu: no bo... tak sie nie da, pacz ile bledow robi ten 1 przecinek, 17!
jarek: ale mi mowili zeby przecinek wstawic...
beh: no tak, TU O *pokazuje palcem*
jarek: to ci pomoglem!
beh: tak, zasadniczo trzeba bylo wstwic przecinek. mam ci opowiedziec gdzie?
jarek, uciekajac: nie! nie chce wiedziec!
beh, drze sie do znikajacych w szybkim tempie plecow: W KONSTRUKTOOOORZE!*
*tak wiem, moje pracowe posty staly sie zajebiscie hermetyczne i malosmieszne ale taka dola nerda omc-wannabe-programisty :P
szanuj szefa swego!
plik 2.csv w podgladzie hex powinien zaczynac sie odjarek: i otworz sobie to w dosie i zobacz.
'52' czyli literki 'R' o ile jest to cennik dostawcy - nie producenta.
cennik kons-crack`a zaczyna sie w hexie od 'bbef' po czym nastepnie
nastepuje '52'.
beh: ale ja WIEM co tam jest, tylko nie wiem skad to sie bierze i jak sie tego pozbyc
jarek: no ale otworz
beh poslusznie klepie w cmd.
jarek: i widzisz?
beh: no widze widze. i co z tego?
jarek: ... to ci pomoglem! szef ma zawsze racje!
piotr, z iscie demonicznym zacieciem: MUAHAHAHAHAHA
beh; lol, tak tak, szanuj szefa swego mozesz miec gorszego
Piotr, jeszcze bardziej: MUAHAHAHAHA
ah te problemy
beh, zapierdala zdalnie na serwer.
beh: ty ale tu wogole nie ma takiej opcji zeby jej nadac uprawnienia... albo ma prawo do dokumentu i robi na nim wszystko albo nie, takie cos nie istnieje
*5 minut siedzenia i glowienia sie o co kaman*
janusz: no ale to pokaz to,jak teraz jestesmy w niej..
beh: ....ale ja nie chce byc W NIEJ, nie mam tam interesu
janusz:..ja tez nie chce...
*kolejne 3 minuty glowienia sie*
beh:... ty a ona to robila na JEDNYM dokumencie?
janusz: ja sie jej pytaem czy ma dokument zatwierdzony*, ona zze tak, ale ze jak probuje zrobic nowy to tez sie nie da
beh: kurwa to niech najpierw wpisuje kontrahenta a potem mu platnosci zmienia!
janusz: o! to zadzwonie do niej i powiem ze juz dziala
beh: i niech sie przeloguje
krzysztow: *LOL*
*jak dokument jest zatwierdzony to sila rzeczy nie da sie na nim nic zmienic
EDIT:
pani juz dziala :>
środa, 4 lipca 2012
siedzisko
: jak ty siedzisz! w moim wieku jak bedziesz to juz wogole niebedziesz mogla siedziec
beh: nie dozyje twojego wieku
jar: bez przesady, nie jestem takim dinozaurem
beh: ja nie mowie ze jestes tylko ze moj styl zycia jest chujowy
jar: kupimy ci takie krzeslo [klecznik] i bedziesz na nim siedziec
beh: >:> ty wiesz co ja tobie zrobie tym krzeslem jak mi takie kupisz?
jar: ale bedziesz na nim siedziec
beh:... jak ja ci zrobie tym krzeslem to ty nie bedziesz mogl usiasc!
polynt strajks bak
f: czescczyjestmozliwoscprzegrania *tu beh przestaje rozumiec*
beh: ...jeszcze raz, wolniej XD
poniedziałek, 2 lipca 2012
obrazek
*SZPANU powiedziałam, nie mocy :>
piątek, 29 czerwca 2012
dary
beh& piotr: dary DARY LOOOSU
*przyszedl syn Darka, ktory rowniez na imie ma Darek
środa, 27 czerwca 2012
otoz i roznica miedzy pamiecia babska a meska
beh: naaah, jak musisz miec okazje to niech bedzie ze imieniny moje, napewno mam w tym miesiacu, ze 13 razy do roku mam :>
dar: a bo ja totak nie chcialem o wiek pytac i te urodziny
beh, z rosnaca agresja: nie wiesz kiedy mam urodziny?>:>
dar: eee... nooo ... nie?
beh: mowiliam ci to pare razy, nawet zapisac kazalam :P
dar: no kiedy masz kiedy
beh: 28 listopada! zapisz sobie! oczekuje zyczen wtedy
dar:... a wiesz jakie wiekopomne wydarzeie mialo miejsce w 1970?
beh: urodziles sie...
dar: dokladnie
beh, dokanczajac... 23 lutego >:>
dar:...permanentna inwigilacja!
hondahondahonda
jarek, sciagajac hełm: ale nie bedziesz nigdzie wyjezdzac nie?:P
beh: jak bede chciala wyjechac to cie wywroce :P
jarek: ja cie musze pilnowac, bo ostatnio mi tak zona z garazu wyjezdzala 'o bo myslalam ze twojego auta nie ma'
*godzine pozniej*
jarek:... no to musisz jechac do KK :>
beh: NIE MOGE gdyz za moja dupa stoi dwukolowa honda >:>
wtorek, 26 czerwca 2012
Kucharskie rewlucje

piątek, 22 czerwca 2012
nerdoza
tak to jest jak sie behusi zaglada przez ramie A TAM... visual studio przepierdalajace sie przez liste z napisami :>
czwartek, 21 czerwca 2012
przejsciowka
krzysztof: przejsciowki z wyjscia cyfrowego na wejscie analogowe
beh, z mina zawodowego debila: cooooooo...?
krzysztof, macha d-subem: no podlaczylbym sobie obraz
beh: no to mow ze monitor chcesz podpiac XD
...
beh: wiesz krzyśku, zawsze mozesz mowic ze potrzebujesz przejsciowki z bialego na niebieskie
krzysztof:...no tak...
czwartek, 14 czerwca 2012
artysta...
beh:.. janusz...głos do baletu
janusz: ciiicho! wazne ze nogi do chóru!
wtorek, 12 czerwca 2012
klyenci...
podpisy
jaro: ...i na umowie o prace tez masz pewnie 2 podpisy. a ty mloda ile masz podpisow na umowie, huehuehue?
beh:... jakiej umowie?>:> *wzrok bazyliszka*
wtorek, 5 czerwca 2012
drukowanie?
lukasz: ale ona do mnie wczoraj dzwonila ze u kolezanki sie jej odbiorca drukuje a u niej na kompie nie
beh: ale to jest niemozliwe. enova nie ma czegos takiego, jest albo tak albo tak *pokazuje palcem jak dokladnie*
dyskusja toczy sie dalej. nie doszlismy do niczego
beh: ja mysle.... ze oni pierdola glupoty. :>
janusz: rotfl
czwartek, 31 maja 2012
switch
lukasz, po odlozeniu fonu przez kube: ROZDZIELNIK SIECIOWY?
kba: no a co, powiem im ze switch to bedzie 'ze coooo?'
beh: ta, zawsze mogl powiedziec ze 'takie pudelko z dziurkami'.
środa, 30 maja 2012
co za czasy
beh, przerywajac: tak, masz w plecaku.
dar: i pacz kurna co za czasy, obca baba wie co ja mam w torbie!
beh: ale to swiadczy zle o tobie XD
poniedziałek, 28 maja 2012
U klienta
Dar: a ma pani dyskietki?oO
Pani: no mam
Dar: to niech pani da
...i pani podaje darowi piekna okragla plyte DVD
czwartek, 24 maja 2012
15 minut pozniej
jaro: tak, dokladnie tak
beh: no wyyyyslij miiii
jaro: nie masz co robic?
beh: pewnie ze mam, zwlaszcza ze mam kindla i 40 ksiazek na nim
*jaro bierze sie za wysylanie maila natychmiast*
pol programisty
beh: O_O nooo wyyyyslij miii
dar, wcinajac sie w konwersacje: a,a? i teraz cie zagial, wyczesal ci mozg!
beh, do dara: a ja zrobilam program co propaguje mu sie treeview z xmla.
dar: ._.
beh: ...wiem ze nie masz pojecia co wlasnie powiedzialam >:>
środa, 23 maja 2012
babom to nie dogodzisz
dar: ale mysmy wcale ciebie nie obgadywali
beh: bo uwierze :>
dar: kuba, wezze jej powiedz ze jest gruba albo co
beh: nie! masz mi mowic ze jestem piekna i zajebista!
dar: jestes piekna i zajebista
beh:... nie wierze ci
wtorek, 22 maja 2012
poniedziałek, 21 maja 2012
aUto
Beh wjezdza po wielu stresach na parking firmy docelowej charakteryzujacy sie posiadaniem szlabanu i pana szlabaniarza:
Sz: dobry,pani dokad?
Beh: a do S.
Sz:ale to na chwile?...
Beh: no nie,na pol dnia raczej i cos trzeba z autem zrobic *promienny usmiech numer trzy*
Pan szlabaniarz, odchodzi pol kroku,patrzy krytycznie na pierdolota,nachyla sie spowrotem do okienka: co,oddac do domu starcow?:D
piątek, 18 maja 2012
smieci
beh zaczyna rechotac
kuba: ...rozsiewa ziola maaj...
beh: lol
kuba: bo juz mie gupawka ogarnia
beh: znaczy trzeba isc do domu
kuba: no. umyje naczynia, biore smieci i spadam
beh ma wizje kuby zabierajacego 120 l wor ze smieciami do domu i zaczyna sie zastanawiac na chuj mu pracowe smieci w domu...
środa, 16 maja 2012
???
jarek, patrzy zlym okiem: i ty pijesz takie rzeczy? i potem cie kregoslup boli
beh: Oo
wtorek, 15 maja 2012
nowonarodzony
beh: .. to moze ty niezyjesz?
janusz: O_O tego nie wzialem pod uwage... moze faktycznie...
poniedziałek, 14 maja 2012
standardowa konwersacja numer 1
kurier: ... a jak nazwisko?
beh, patrzy z pode lba: no dzisiaj S.*
kurier: acha, rozmumiem :>
nazwisko S. jest nazwiskiem janusza ktorego kurier zna, bo ja tu przeciez niepracuje :>
piątek, 11 maja 2012
wzrost
janusz: to kwestia wzrostu
beh;Oo ale on chcial w 2 naroznikach a ty we 3... to o co chodzi
janusz: no wlasnie, bo ja wyzszy jestem, nie wiem o ile bo z boku nie widze.. o cwierc glowy? i 3 wlosy? i gazete?
beh: i ksiazke telefoniczna?:>
janusz: slownik polsko-rosyjski!
beh: i dziela zebrane lenina!
szkolenie? jakie szkolenie?
jarek: a bylas na szkoleniu? !
beh; tak, bylam! z toba, na taskach!
jarek: o_O tylko? to czemu ty nie bylas na innym szkoleniu?!
beh: a skad ja mam wiedziec, to ja tu rzadze?:P
jarek: bo ci sie nie chcialo napewno! janusz, prosze ja zapisac na jakies szkolenie
beh: nu, tylko zebym sie zz chomikiem nie spotkala* :>
*potoczne okreslenie ludzika z firmy w ktorej robilismy wdrozenie. troche byloby glupio jakby sie WDROZENIOWIEC spotkal na szkoleniu PODSTAWOWYM z pracownikiem u ktorego robil wdrozenie :P
czwartek, 10 maja 2012
koniec miesiąca
biuro: lol
środa, 9 maja 2012
zagadka
- z czym wam sie kojarzy 'lekarz, drzewo'. a odpowiedz ma mieć zmiękczenie, jak zi, w zima
i polecialy odpowiedzi:
-weterynarz
-kutas
- fujarka
janusz: no jak fujarka z ptakiem i lekarzem...
beh: no w pewnych okolicznosciach przyrody da sie powiazac FUJARKE z lekarzem...
[prawidlowa odpowiedź to dzięcioł - lekarz drzew, na ktora wpadla kilkuletnia [5 czy cos kolo tego] corka jarka :P]
wtorek, 8 maja 2012
eh te erory
janusz, w naboznym zamysleniu: amen.
spotaknie na szycie
*jarek z oddali*: buahahahaha
Beh:... powiedzial facet siegajacy mi do brody >:>
niedziela, 6 maja 2012
środa, 2 maja 2012
Dzien pracy owocny
edit:
no wiec udalo nam sie to poskladac do kupy, zginela tylko jedna srubka, ale nie byla wazna, i jakos to na skanowanie nie pomoglo :> ale przynajmniej poltorej godziny zniklo :P
wtorek, 24 kwietnia 2012
talent
beh: jaaaanuuuuusz. zrooob cos dla muzyki zajmij sie rzezbiarstwem
janusz: no coz. ma sie nogi do spiewu i glos do baletu...
zwierze też człowiek
Jest to francuski film dokumentalny z Afryki,
co prawda komentarz jest po
francusku ale obraz mówi sam za siebie.
W Afryce rośnie drzewo o nazwie Marula,
z którego owoców produkuje sie
wódkę o nazwie "Amarula".
Raz w roku drzewo owocuje i jego owoce
zawierają sok o dużej zawartości alkoholu.
Ponieważ jest to w czasie pory suchej,
okoliczne zwierzeta uzupełniają
braki wody zjadajac jego owoce.
Czym to sie konczy - zobacz filmik.
czwartek, 19 kwietnia 2012
no co?
beh: jak to?
janusz: no mam wlasna dzialanosc
beh: to co ty tu robisz??
janusz: ... a ty? >:>
to ja przepraszam
Daro, wchodzi, patrzy:...aa to ja przepraszam... *wychodzi tylem*
sobota, 14 kwietnia 2012
...
czwartek, 5 kwietnia 2012
zawód?
beh: yy... 'rodzaj wykonywanej pracy'? sie musi ladnie nazywac i zeby nie byla biurowa.
janusz: hm, no to sprzataczka to nie, bo to biurowe poniekad... informatyk-programista?
beh: ja! z przeszkodami!
Oto powstal nowy zawod: informatyk-programista z przeszkodami
czwartek, 22 marca 2012
chrome
janusz: boze, z jakimi ja tu inteligentnymi ludzmi siedze
beh: taak, taaaak, umiemy odpalic przegladarke!
chomik
beh: i co, przyjdziesz do domu, zona zapyta co robiles a ty odpowiesz 'szturchalem chomika'
*zalega grobowa cisza*
lukasz: BUAHAHAHA
piątek, 16 marca 2012
łania
jaro: KUBAAA, co ty robisz?! jeszcze nam kurwa kaza za dach placic...
beh: no co, przeciez wyskoczyl delikatnie jako ta łania
jaro: tak kurwa. PANCERNA :>
piątek, 9 marca 2012
pozegnanie
janusz: alez kuba uzyles duzo slow na pożegnanie
beh:...a mogl powiedziec "spierdalaj"...
środa, 29 lutego 2012
epic
no i babeczka wyjezdza do mnie: ale prosze PANA to jest damska ubikacja...
beh, banan na ryju taki ze gdyby nie uszy to by czubek glowy odpadl, podchodzi do babki, sciaga okulary bedac 15 cm od jej twarzy: niech sie pani przyjrzy, mam wymalowane oczy! oraz cycki w rozmiarze 70FF ! buahahaha
pani:....eee.... przepraszam... bo tu jest taki pan z kucykiem....PRZEPRASZAM
sobota, 25 lutego 2012
dovakiin
beh: tak kurwa, jak sie wypierdoli do pulpitu chyba :>
czwartek, 23 lutego 2012
mjuzik
beh, kontynuując: uciec pragne w wielki sen
papcik: SQL wyjebal SIĘĘĘ
architektura otwarta
beh: i ci bedzie hurgotal
papcik: to sie go zrobi w architekturze otwartej pasywnego chlodzenia
beh: znaczy wystawisz go bez budy za okno?:>
papcik: no na przyklad :>
wtorek, 21 lutego 2012
czwarta godzina v2
jasiu, glosem zawodowego kretyna: 'njie dziaua. zamiast paragonow drukuje cukierki'
*beherit topi sie kubkiem wody*
czwartek, 16 lutego 2012
abstrakcja
janusz: gdziezes ty bywal czarny baranie? o to chodzi?
beh: oO
janusz: WE MLYNIE!
beh: a przyniosles piernika?
janusz: iskiereczka dla wojtusia
gume?
jasiu, greci glowa: nie
daro: nieee... ja wole bez :>>
beh: tak, to juz wiemy >:>*
daro:.... HA HA HA. jaka dozarta
*daro zaposiada trzech synow.
środa, 15 lutego 2012
czwarta godzina
janusz, z pomieszczenia obok: jaja?.. cie swedza? to sie podrap!
jasiu: jaide na l4!
janusz, z pomieszczenia obok: gdzie idziesz? na swoją babe!?'
niedziela, 12 lutego 2012
spinka
































