ja mawiał król Dezmond zajrzawszy po skończonej potrzebie do nocnika: " rozum nie jest w stanie tego ogarnąć"
jak rzekla młodziutka cerro do króla vridanka na ich pierwszej schadzce: "niebrzydka to rzecz, ale czy ma jakieś zastosowanie praktycne?"
-Narazie nie mam żadnych dowodów
-góra urodziła mysz. wielkie efekty skomplikowanego dochodzenia.
edit:
[do drwala] - zajmujecie sie wycinką drzew?
-nie, płoszymy dzięcioły i korniki!, do kroćset oczywiscie ze wycinamy drzewa, jestesmy drwalami!
- jesteś szefem drwali?
-tak i ich szczęście! wszystko to lenie i niedorajdy. powiadam ci, bez mojej światłej kurateli nie potrafiliby sie nawet odlać! widzisz tego tam wąsatego? momo moich wysiłków ciągle ma zaszczane ciżmy.
jakis sukinsyn zajebał mi spodnie! jak dorwe to łeb ukręce!
-kręci sie u ciebie wiele podejrzanych typków
-u pasera? no niemozliwe kurwa.
edit:
- kalkstein, wyszedlbys czasem z laboratorium, w jakim świecie ty żyjesz? gdzie ja znajde dziewice?
-rzadka kupa a nie okazja
-wiedźmin! trza dziewki pozamykać!
[mój absolutny faworyt zapamiętany na długie lata :>]
- jak nie urok to sraczka albo przemarsz wojs. a na dokładkę - wiedźmin.