Behe, skrada się do M. po czym robi napadalskie przytulanie.
M: KURWA!
Beh, gapi sie w monitor bardziej: ło kurwa. PRZEPRASZAM! myślałam że to rzymianie*!
*przepraszanie na tle płonącego czołgu trwa*
M: no jak rzymianie, gdzie rzymianie, przecież totalnie inaczej te gry wyglądają!
beh: no tak... teraz sie możesz w klanie chwalić jak to cie baba zabiła, bo nie odróżniła czołgu od legionisty.
M na przemian gra w Expeditions:Rome i World of Tanks
*parę godzin później*
M: gdzie jest ta szczotka?
beh: pod umywalką
M: szukałem! nie ma!
*beh idzie, otwiera "pod umywalką", sięga, wyciąga rzeczoną szczotkę*
Beh, mamrota: szuka i boga prosi żeby nie znaleźć....
M: niektórzy nie widzą szczotki a niektórzy nie odróżniają czołgów od legionistów.











