środa, 30 lipca 2014

rezerwacje

telefon.dzwoni.
T: bo ja nie moge zatwierdzić korekty zakupu
behe: a czemu?
T: bo mi tu pokazuje że błąd że wuzetka ma rezerwacje
behe: hm, to tak. trzeba  zatwierdzić wuzetkę, zatwierdzić korektę, odtwierdzić* wuzetkę
T: yyy...
Behe popada w technobełkot czemu tak że zasoby, ze program i ze każda wz z tym towarem w buforze bedzie wadzić
T: no ale jak ja mam 50 wuzetek z rezerwacjami?
beh:...to będzie problem :>
T: ... i ja mam je wszystkie pozatwierdzać?
behe: tak. istnieje też prawdopodobieństwo że korektę trzeba będzie wywalić przed tą operacją a po pozatwierdzaniu zrobić ją jeszcze raz.
*t jęczy niezadowolony i idzie odtwierdzać, zatwierdzać i wyrzucać*

*odtwierdzić = wrzucić do bufora

dla tych którzy oburzą się ze co to za system co takie problemy stwarza: otóż istnieje mechanizm który całkowicie omija rzeczone rezerwacje (w ogóle nie są tworzone), ale państwo klientostwo go nie chce włączyć BONIEICHUJ.

public struct

"napisałam strukture!" pomyślała behe
pławienie się w samozachwycie brutalnie przerwała druga myśl: "zajebiście... a jak się tego używa?"

piątek, 25 lipca 2014

Humor to podstawa

Babcia Basie siedzi w szpitalu. Chodzi w pieluchomajtkach w razie jakby co. Ma wiekszy komfort psychiczny bo pogina sama z chodzikiem do toalety. Gada ze szwagierką,'zali' sie na behe i behe-mać.
Babcia,pol do telefonu,pol do odwiedzajacych: no,i mam wam przekazac ze dorosla jestem,papmersow mi nie trzeba zmieniac! Sama se zmieniam,hahaha.

czwartek, 24 lipca 2014

nowy sposób stawiania domeny

Dar: bo kuba sie pyta czy będziemy stawiać domene w A.?
beh: tak kurwa! na czubku chuja ją postawimy! ... MOJEGO *dodała po namyśle*
Dar, popada w szok: ale to ty masz?...
beh: no właśnie nie! i o to chodziło w tym tekście

nowy producent napędów

Kuba krąży i ogląda złomy
Kuba, patrząc na kolejne z kolei pudełko: tu też dvdROM
beh: a co bys ty chciał
Kuba: dvdRW!
*Kuba krąży dalej. po Kwadransie podchodzi do behe*
Kuba: a ty jaki masz napęd?
beh; SPIERDALAJ!

znow to samo, i-cośtam

beh: ...bo tej firmy już nie ma. To co to jest ten online?
Kuba: Nie ma. Wiec jak to sie teraz nazywa? Comarch co?
nbeh: ...erp 2.0?
kuba: może byc. jest i-księgowość, i-optima, i-24
beh: ichuj...
kuba: I CHUJ!

wtorek, 22 lipca 2014

crybaby

beh: ty weź ustal kto to jest ten g. bo bedzie dzwonił i bedzie płatał
kuba: ty wiesz ile ja w życiu płacze...
beh: wiem wiem, jak mufasa umierał!

czerwień ładny kolor... ale nie zawsze

Loguje sie człowiek na serwer. Myśli 'a, sprawdze logi od analiz'. I widzi to:
...i tak przez tydzień. It's not a bug, its a feature!

poniedziałek, 21 lipca 2014

zła beherit to niedobra beherit

dzwoni. telefon.
telefon bardzo nie rozumie co było napisane w mailu i plącze ze on nie chce.
T: ale jak ja to będę miał w tej grupie to mi bedom wychodzić wszystkie produkty a ja chce tylko fajki
Behe: wie pan co, tam może być napisane choćby, przepraszam za słownictwo, DUPA SRAKA, ale nie może być tam napisu "inne".

Na szczęście już po kwadransie podobnej rozmowy udało się ustalić jakiś konsensus.

czwartek, 17 lipca 2014

kefir

beh:... a właściwie jak sie robi kefir?
janusz: stara gospodyni bierze świeże mleko robi *CHARK*
*behe zalicza facepalma*
beh: ale taka stara-stara czy najstarsza w obejściu? bo jak gospodyni ma 50 lat na przykład to sie nada? 
Janusz: nada sie. to jest jedna metoda. chcesz znać inne?
Beh: teraz to nie wiem...*chwila ciszy* no opowiadaj
janusz: stara gospodyni, bierze świeże mleko... i idzie szukać koloszy swojego starego. wyciąga onuce i wykręęęca trzy krople.
behe, rechotając głupkowato: .... po co pytałam...a to jest twój kefir? z twojej krowy czy tam wsi
Janusz: tak tak.



środa, 16 lipca 2014

SQL poznaje nowe gatunki, gatunki poznają SQLa

Duży pieseł = Remus,  wilczur
Mały protopieseł = Lesza, york, paromiesięczny
Remus jak zobaczył SQLa to stanął nad  klatką i zaczął... ni to wyć ni to ujadać, bliżej nie było wiadomo co to za dźwięk i czego pieseł chce. Prawdopodobnie był oburzony że podwieczorek jest zakratowany :> A potem siedział i pilnował. A behe stała paluchami na prętach klatki żeby Remuś jednak nie zeżarł SQLa, który swoim wzorem osobnika z absolutnym brakiem instynktu, miał doskonale gdzieś że stoi nad nim drapieżnik.



Lesia też chciała sprawdzić co to takiego za tymi drutami





Tak tak, świeża trawka dookoła i pod nim, a on zżera siano z paśnika...


SQL wreszcie postanowił się przyjrzeć co to takie wielkie go obserwuje. I co to takie niewiele większe od niego
Zdjęcia z dziadoskiwj perspektywy gdyż większość czasu fotografka stała przy/na klatce bo Remuś bardzo szybko odkrył ze te kratki to nie dość że są ruchome to jeszcze bardzo lekkie. Oczywiście jak każdy pieseł zaczał zżerać kupy SQLa... no taki ficzer. Świeży gudziołowy bobek - największy przysmak na psim szwedzkim stole. 

zajętość

telefon. dzwoni. Janusz odbiera i przekierowuje

Beh: halo...
Janusz: mękołka dzwoni
Beh: bosz.. dawaj... Tak słucham?
Telefon: ...bo wczoraj pani była podobnież bardzo zajeta, to nie chciałem pani męczyć *dalsza część nawijania*
Beh: tak, nadal jestem zajęta - powiedziała behe pilnie studiując bloga

Nie nie, behe nie jest AŻ TAKIM bofhem - klient został umówiony na jutro, celem mentalnego przygotowania sie do półtorej godziny wiszenia na telefonie.

wtorek, 15 lipca 2014

wtf

Witam Pani K.*
korekty rabatowe sprzedażowe- nie widać ich w żadnym rejestrze, natomiast pomniejszają wartość usług ?????

W głowie behe od wczoraj  kołacze się pytanie: O CHUJ TU CHODZI? Azaliż mail ten pytaniem jest czy stwierdzeniem.

Po telefonicznych ustaleniach wyszło że pani tez nie wie  o co jej chodzi. Niemniej jednak problem został rozwiązany po długim pokazywaniu palcem przez 2 osoby (pani i jej szef)

piątek, 11 lipca 2014

nowy pracownik

Nowy pracownik Firmy! Zaplate przyjmuje w sianie i paprykach.
W drodze do pracy

Stanowisko pracy. SQL ma własne krzesło

Dobry ogląd na pół serwisu i korytarzyk.

wtorek, 8 lipca 2014

fuuuuuuuuud

behe i Janusz siedzą i wyżerają oliwki ze słoiczka, Konsumpcja została zakończona.
Janusz, chowając ressztę oliwek do lodówki: kurde.. brakuje mi tu tej kanapki...

kanapka leżała w lodówce chyba z miesiąc i wczoraj została ponoeniw odkryta. Była jednolicie zielona. I puchata. Beherit przez chwilę podejrzewała nawet że Janusz został mordercą jakiejś cywilizacji...

Janusz, patrząc w zadumie do lodówki: kanapka.. bo coś bym jeszcze zjadł...

raz dwa trzy, ojciec patrzy

behe podchodzi niepewnie do Drzwi Do Serwisu: i co, i to tak tu sie przesuwa?
Janusz patrząc z dumą na swoje dzieło i lekka niepewnością na to co behe robi z dziełem: no tak tak...
behe wchodząc do pokoju Janusza: eeej ale tu ty teraz umrzesz z dusznoty
Janusz: nieee, będę do was przychodził, raz do ciebie, raz do chłopaków
Behe: znaczy będziesz sprawdzał czy Michał żyje*?
Janusz: będę sprawdzał czy jesteście odpowiednio mokrzy
*behe się szwęda, po czym wraca na serwis i zasuwa DDS*
Janusz, ziorając przez szparkę między DDS a ścianą: OJCIEC FIRMY  PATRZY!

taras i drzwi

Behe patrzy na Janusza montującego Drzwi Do Serwisu: hm, a jak to sie ma przesunąć
Janusz: nie będzie! do 17 - nie ma palenia, nie ma sikania, nie ma wychodzenia
behe: e tam, na fajke to ja sobie mogę wyjść na taras, ale to ty będziesz cierpiał
Janusz: ale sikać to tam nie bedziesz
behe: e tam nie będę...

Firmowa myśl techniczna edycja 2014

Po poprzednim roku i montowaniu klimatyzatorów wyrzucających gorace powietrze na zewnątrz, przyszła pora na zamkniecie pomieszczeń z klimatyzatorami. BEHOLD: oto drzwi do serwisu!



poprawiacz humoru

Człowiek raz na czas dostanie takiego maila i ma poczucie że jednak nie całość wysiłków jest jednym wielkim failem i syzyfową pracą. 
Dzień dobry
Jeszcze raz bardzo chcieliśmy podziękować za ponowne przesłanie wydruków faktur o które prosiliśmy.
Z prawdziwą przyjemnością pragniemy poinformować, że ponowna weryfikacja faktur firmy A
nie ujawniła żadnych nieprawidłowości.
Potwierdzamy poprawność przygotowanej dla firmy A nakładki programowej.
Dziękujemy za systemtyczne wprowadzanie transferów tygodniowych.
Bardzo dziękujemy za ustawienie automatów wysyłkowych.
Prosimy o dalszą terminowość we wprowadzanych transferach.
W przypadku ewentualnych poprawek prosimy o niezwłoczne ich wprowadzanie w poniedziałki do godziny 12.00.
Jeszcze raz dziękujemy za zbudowanie nakładki dla firmy A.

precyzujcie co chcecie, kurwa wasza mać!

mail. przyszedł.
Czy mogłaby Pani nam skonfigurować - aby zapisy w buforze (wszystkie dokumenty - czyli sprzedaż, zakup, magazynowe, kompensaty, PK, środki trwałe, wyciągi bankowe, i inne księgowe) - były na kolor zielony. Dla wszystkich operatorów.

Jest progres - podali kolor. Roboty w chuj, ale bardziej robota maupy niż jakiś wysiłek umysłowy cieżki. Behe klika. Wyklikala, odpisje żeby sprawdzili. Sprawdzili. Wysłali maila

Działa P.K*, tylko chodziło nam aby sama czcionka była na zielono.
Bo jak cały pasek jest na zielono to jest mało czytelne.
 ... i behe siedzi i kolejne 40 minut przeklikuje to co wyklikała poprzednio.
 A trzeba było im to zostawić na 24 godziny... za kare. Za nieprecyzowanie wymagań. No ale i tak jest sukces w stosunku do tych co piszą "na jakiś inny kolor" a potem grymaszą.

*znowu skrócili behowe imię... 

czwartek, 3 lipca 2014

taka wymiana handlowa

telefon. dzwoni. Klient - szef, ale mily wiec telefon zostaje odebrany.
T: ...i mi tu mówi że nie mam jakiegoś magazynu walut?  O co to chodzi?
beh: ojeeezu wiem. trzeba założyć takie coś co nie pamiętam gdzie to jest, muszę pogrzebać
T: a zrobi mi to pani?
Beh; zrobię, zro... ale POD WARUNKIEM że mi w końcu uzupełnicie te eany co o nie maila wysyłałam 3 razy już
T, gdzieś w głąb: DZIEWCZYNY! DLACZEGO MAIL OD PANI K. JEST NIEUZUPEŁNIONY?!
*szelesty wymówek*
t, do behe: a na jakiego maila było wysyłane?
beh: na oba*i do pani  B.
T: zaraz to uzupełnimy

*mają 2 maile ogólne, które odbierają wszyscy pracownicy.

o tym jak behe zmieniła płeć. znowu.

telefon. dzwoni
T: dziendobrymojenazwiskoniedoslyszane OBUDZIŁAM PANA?
beh, zawiesza się bardzo: yyy...eee... dzwoni pani do BIURA jak mogłaby pani kogokolwiek obudzić?
T: a różnie to bywa, hihehe
*rozmowa się toczy. Telefon z uporem maniaka nazywa behe panem*
T: aha, no to dobrze, jakby co to będę PANA męczyć
beh: PANIĄ.
T: aha... no będę próbować.

I tak behe popadła w zadumę nad tym co ludzie sobie rano do kawy dosypują.

środa, 2 lipca 2014

no i?

dzwoni WIELKI SZEF(klient): po tej aktualizacji to program jest chujowy
beh: no i?
*cisza*

Gdyby choć powiedział o co mu chodzi. Można by sie poużalać nad jego ciężkim losem a tak? 

nowa lepsza nazwa

janusz:... i czy im są potrzebne 3 rutery na oddziałach?
beh: no... tak
janusz: i jeden mądrzejszy RUCHER... *chwila zawieszenia* ruter...

wtorek, 1 lipca 2014

pozostaje tylko zjeść bułkę

Marek : ja pierdolę
Marek : ale własnie zrobiłem numer
Marek : zapętliłem sobie serwer maila
Marek: w ciągu kilkudziesięciu sekund wygenerowałem 1698 maili do 3 osób
Marek: a wszystko przez literówkę w nazwie jednego konta
beheroot: rotfl
Marek: ni mógł dostarczyć maila, to wysyłał zwrotkę, do całej grupy, w tym do konta z literówką więc kolejna zwrotka
Marek: a że to lokalnie to...
beheroot: buahahaha
Marek: cóż
Marek: położyłem serwer*
Marek: zjem sobie bułkę...
 
 
*dla zainteresowanych: serwer został glebnięty celowo.